Cierpliwość - Thanissaro Bhikkhu

Tekstowe opisy medytacji, wizualizacji, itp., jak również materiały audio, video lub online na temat w/w praktyk.
szczypiorek
Posty: 102
Rejestracja: 17 lis 2019, 08:56
Lokalizacja: ...



Wykład jest po Polsku.

Czym jest brak skupienia na chwili obecnej przekonałem się raz na Taekwondo. Byłem zaaferowany wyjazdem następnego dnia na studia i tym, że mam egzamin i nie przygotowałem się wystarczająco poza tym pracowałem jeszcze nad jakimś rozwiązaniem technicznym i ono też nie wychodziło. Mieliśmy mini zawody (głupi pomysł przed egzaminem) moje myśli były pochłonięte dniem następnym i nie byłem w pełni "tu i teraz". Kolega z sekcji uderzył silnie w gardę, przez co na chwilę poczułem mrowienie i paraliż w ręce. To była zmyłka bym opuścił gardę i weszły techniki, walkę przegrałem. Byłem tak wstrząśnięty tym co się stało, że nie mogłem dojść do siebie. To nie była wina kolegi z sekcji, ale moja. Ja nie byłem obecny w tej walce i nie bolało mnie to, że on wygrał bo tak być powinno (był w tym momencie lepiej przygotowany do walki niż ja), bolało mnie to, że dałem się tak podejść i ja człowiek z 2 kyu w karate nie umiałem poradzić sobie z początkującym. Przesadne podejście do własnej wartości powiązane ze słabymi możliwościami fizycznymi dawało nierównowagę. Niestety, ale pozostając w miejscu nie tylko nie rozwijamy się, ale pozwalamy by cały świat nas prześcignął czyli w porównaniu do rozwoju otoczenia to my cofamy się. Na treningu stłukłem tego dnia nogę, po powrocie do domu bolała mnie stopa i byłem zły na siebie przez zawody i brak wystarczającej wiedzy przed egzaminem. Następnego dnia wstałem niewyspany i wsiadłem do auta myśląc tylko o kawie. Wewnętrzny głos mówił bym jednak jechał PKSem tego dnia. Wszystkie stacje benzynowe w okolicznym mieście które odwiedziłem miały inwenturę, a ja czułem się senny. Postanowiłem jednak jechać. Przed lasem był zakręt i ponieważ było już wtedy zimno cienka warstwa wilgoci osadziła się na jezdni. Jechałem zbyt szybko i nie byłem w pełni świadomy pozwalając myślom kotłować się w głowie. W pewnym momencie będąc w 50% zakrętu stwierdziłem, że jadę za szybko i odruchowo nacisnąłem na hamulec. Auto straciło przyczepność, prawym kołem załapałem krawędź jezdni i... później czas spowolnił. To było nie realne doświadczenie, adrenalina skoczyła i wszystko działo się jak w zwolnionym tempie. Auto poszło w jedną, za chwilę w drugą stronę i rozpoczęło się dachowanie. Tylko odruchy z padów z jujitsu przypomniały mi by skulić głowę przez co uniknąłem zderzenia z sufitem. Obok przemknął 5l pojemnik z płynem do spryskiwaczy. Auto należało do mojej mamy i po tym wypadku nadawało się już tylko do kasacji. Nie mieliśmy autocasco więc za pomoc drogową zapłaciłem sam.

Gdybym dnia wcześniejszego nie podjął decyzji, że muszę iść na Taekwondo tylko skupił się na nauce, a następnego dnia grzecznie wybrał się na autobus i pojechał z innymi na uczelnię, uniknął bym całego bólu który sobie sprawiłem i wielu miesięcy odzyskiwania zaufania od rodziców.

Cierpliwość... kiedy bardzo musisz i chcesz już teraz, natychmiast, przeważnie zrobisz sobie krzywdę. Też bym chciał już teraz mieć na powrót pełnię wydajności finansowej i realizację planów i wewnętrznych potrzeb, ale to musi potrwać.

Na naprawdę wartościowe rzeczy trzeba poczekać.

Marzenia są nie realne jeśli myśli się, że przyjdą od ręki. Tak samo jak uzyskanie idealnej sylwetki, możliwe jest szybciej jeśli poświęci się odpowiednią ilość czasu i zaangażowania oraz skupi wyłącznie na tym celu. Tak poluje kot i podczas polowania sam może stać się ofiarą. Skupia się tak mocno nad upolowaniem ofiary, że może stracić czujność.

Gdy wiesz w jakim kierunku podążasz i co liczy się dla ciebie najbardziej idź w tę stronę. Jeśli życie rzuci kłody pod nogi, to spowolni twój chód, ale jeśli utrzymasz cel w swym umyśle to kiedy usuniesz problem z drogi podążysz dalej w wyznaczonym kierunku. Nie zatrzymuj się i nie pozwól by coś stanęło Ci na drodze do celu.

Czasem boli kiedy trzeba się wycofać bo most na rzece runął. Jest to jednak tylko chwilowe spowolnienie i doświadczenie z którego można wyciągnąć pozytywne wnioski. Wnioski... cóż znaczy popełnić błąd, jeśli człowiek uczy się ze swojego doświadczenia i wyciąga wnioski. Inna sprawa jeśli dana rzecz nas łamie w środku, a my nie wyciągniemy z tego doświadczenia nic co mogło by pomóc nam uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości. Cała rzecz to traktować wszelkie życiowe problemy jako naukę.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Praktyki duchowe”