Czarostwo- pogańska ścieżka wiedźmy.

Awatar użytkownika
Wichrolak
Posty: 61
Rejestracja: 18 cze 2019, 13:35
Lokalizacja: Wrocław

Zaczynam ten jakże wdzięczny temat aby wypełnić pewną niszę na forum i nieco przybliżyć oraz odkłamać historię. Żadne to kompendium wiedzy, ale na potrzeby tego forum powinno wystarczyć. Służę źródłami jeżeli ktoś będzie zainteresowany głębiej jakąś tematyką.

Kim zatem jest wiedźma? Praktycznie tym samym, co w obecnym słownictwie określilibyśmy jako osoba przebudzona czy też świadoma. Wiedźmy bowiem, to osoby żyjące w bliskości ze światem i z naturą, żyjące w uważności, świadomości pewnych praw i energii jakie tu działają. Brzmi znajomo prawda?


Początki i koło roku


Gdzie w tym czary? Wszak muszą być! No i są. Wiedźmy i czarostwo to praktycznie najstarsza forma wiary w naszym świecie. Już w epoce paleolitu gdy człowiek uprawiał to co zwiemy teraz magią sympatyczną, czyli np odgrywaniem pewnych scenek jak polowanie na zwierzynę zakończone sukcesem, co miało przekładać się na taki sam efekt w rzeczywistości. Istnieją malowidła naścienne prezentujace takie rytuały i dowody w postaci glinianych figurek bizonów poprzebijanych włóczniami. ( więcej info w: Ksiega Czarostwa Bucklanda). Jak to się dalej rozwijało wiadomo, kult płodności, sił natury. W pewnym sensie świat był bliżej człowieka niż też, toteż z niego czeprano wiedzę i rytm. Miesięcy w roku mamy 13 + jeden dzień. Wyznacza je księżyc. Tutaj mamy genezę tradycji inicjacji do kowenów, którą poprzedza roki jeden dzień szkolenia, przygotowania i upewnienia się w swej ścieżce. Oczywiście wychowywano nas jakoby 13 było pechowe, prawda? :happy-sunny: Święta lunarne to esbaty. O ile księżyc wyznaczał miesiące, tak słońce wyznacza uniwersalne koło roku, z jakiego korzystało wiele cywilizacji, a które uważam za najwłaściwszy, bo dyktowany właśnie rytmem świata, system.
Jak to wygląda w praktyce? Wyobraźmy sobie rok w formie okręgu. Zaznaczamy na nim punkt będący np równonocą, oczywiście, z drugiej strony też musi być druga równonoc. Pomiędzy nimi mamy jeszcze najdłuższy dzień/najkrótsza noc i najkrótszy dzień/najdłuższa noc. To dzieli nam koło roku na 4 części, kiedy to obchodzimy sabaty mniejsze. Na środku każdej ćwiartki wyznaczamy jeszcze po kolejnym punkcie, będącym szczytowym. To taki punkt mocy, gdzie obchodzi się sabaty większe, wyznaczające pory roku.

Yule- przesilenie zimowe ok 25 grudnia
Imbolc- 2 luty
Ostara- rownonoc wiosenna ok 25 marca
Beltaine- 1 maja
Litha- przesilenie letnie ok 21 czerwca
Lammas-1 sierpnia
Mabon- równonoc jesienna ok 21 września
Samhain- 31 październik.

Obrazek

O świętach i obchodach spokojnie można zrobić osobne wpisy. Zwłaszcza by przypominać jaka jest geneza świat chrześcijańskich.

Starzy Bogowie


Bogowie czarownic spoglądali na nas, już z naściennych malowideł z przed 25 tys lat. Wizerunek i koncept ewoluował na przestrzeni lat, ale rdzeń pozostaje niezmienny. Rogaty Bóg, niby człowiek, niby zwierz. Pierwiastek męski. Rogi jako symbol męskiej siły, jak to w świecie zwierząt bywa. Bóg- łowca. Wiązany ze słońcem. Dopełnia go pierwiastek kobiecy, który obecnie najczęściej spotykany jest jako Potrójna Bogini. Czyli kobieta w aspekcie dziewicy, matki i staruchy, łączona z fazami księżyca. Wierzenia czarownic nie są dogmatowe, zatem uniwersum symboliczne jakie wybierzemy (albo ono nas wybierze) może sie różnić. Widzimy to np u wiedź makie zostały Wicca. Zaznaczam że nie każda wiedźma to Wicca, Wicca jest określane jako religia czarownic, jest to system inicjacyjny a członkowie stają się kapłanami swej wiary. Wicca ma też wiele ścieżek ale nawet ta sama, może odnosić się do innych imion bogów. Choć na pewnym poziomie, każda bogini to ta sama, a imię każdego boga odnosi sie do jednego i tego samego.
Bogowie dla wiedźmy to raczej personifikacja sił świata, nie oddawanie się bezkrytyczne jakiejś istocie wyższej jaka będzie nami władać jak w chrześcijańskich odłamach.
"... omawia się prawdziwą naturę bogów jako magicznych obrazów, wykonanych nie z drewna, ale ukształtowanych myślami ludzkości z substancji planu astralnego." (Przyszłosć czarostwa Doren Valiente)

Praktyka


Wiedźmy mogą praktykować swą sztukę samotnie, ale zazwyczaj czyniły to w małych zgromadzeniach, kowenach. Najlepiej by było to 13 członków. Sam wybrałem drogę samotną choć mam opcje przystąpić, tyle że po prostu nie chcę. Lubię być wolnym strzelcem i nie chodzi tu o czarostwo a o każdą dziedzinę mego życia. Nie da sie jednak przemliczeć faktu, ze praktyka w zgromadzeniu i rytuały w kręgu maja znacznie wiekszą moc, gdyż energia mnoży sie przez siebie. Efekt końcowy to więcej niż suma składników. O ile w tradycji Wicca wymagana jest inicjacja przez kogoś (samodzielnie możemy się jedynie dedykować, ale to nie inicjacja), o tyle jako wiedźma można sie inicjować samemu. Choć słowo inicjacja brzmi tutaj raczej przenośnie, to symboliczne wyrażenie tego przed światem że wstępujemy na tą ścieżkę. Czyni się to przez spisanie pewnego oświadczenia woli, gdzie umieszamy warunki naszej pracy, wykluczenia na określone siły itp Pewnie tutaj mamy genezę mitów o jakiś cyrogtafach.
Wiedźmy jako osoby świadome, w swej pracy z energiami zdaja sobie sprawę z praw powrotu tejże energii zatem, obawy przed klątwami i urokami na każdym kroku ze strony "złej wiedźmy" nie powinny być na porządku dziennym. W interesie wiedźmy nie jest krzywdzić innych.
Wiedźmy niekoniecznie muszą do zaklęć odprawiać jakieś złożonych czynności. Rytualna strona jest bliższa medytacji, łączeniu się ze światem. Samo uprawianie magii obecna jest we wszystkim, to czynienie swej woli, manifestowanie jej w świecie, praca z energią tak własną jak i natury.
Rytuały w kręgu odprawia się nago. Bez orgii itp, chodzi o symboliczny wyraz czystości intencji, stajemy nago i w prawdzie. Ubrania tamują też przepływ energii. Wiedźmy powinny prowadzic też swe księgi. Mają też dostęp do pierwotnej księgi kowenu. Przypomnijmy że dawniej, wiedza o ziołach, roslinach i ich właściwosciach jak i preparowaniu nie była tak łatwo dostępna.

Odkłamianie, mity i przeświadczenia


Wiedźmy służą diabłu! Nawet używają satanistycznych pentagramów! Pokazują też ściśniętą dłoń i wysuwają dwa palce jako rogi! Kolejny symbol!

-Oh... WIedźmy są starsze niż młodziutkie chrześcijaństwo. Nie można być satanistą jak nie operuje sie nawet tym uniwersum symbolicznym. Pentagram zaś to tez stary symbol oznaczający świat materii wyrażany przez cztery ramiona odpowiadające żywiołom. Piaty wierzchołek, skierowany w górę to "duch" czyli tryumf świata duchowego nad materią. Odwrócony pentagram to symbol koziego boga, ducha skrytego w materii. Symbol zawłaszczony przez satanizm podobnie jak swastyka przez Hitlera,a jest ona wszak pięknym symbolem! Symbol dłoni z wysunietym palcem wskazującym i małym to rodzaj ochrony, amulet przeciw złemu oku, taka nasza bardziej rodzima mudra.

Wiedźma lata na miotle!

-W miotle łatwo było ukryć różdżkę. Gdy polowano na czarownice cięzko było obnosić się ze swoim sprzętem. Wiedźmy używały zresztą niby codziennych narzędzi, jak kielich czy nóż.

Wiedźma tańczy nago w lesie!

Prawdopodobnie zakopała tam swój ołtarz do praktyki jaki niebezpiecznie było trzymać w domu. Na ołtarzu są reprezentacje żywiołów. Taniec na ołtarzu to element ognia.

Wiedźmy mieszkają w domku na kurzej łapce.
-Symbol kurzej łapki, będący obecnie pacyfką czy symbolem rozbrojenia nuklearnego, służył do oznaczania drogi na miejsce spotkań wiedźm. Symbol można było wyryć pod butem i zostawiać takie ślady.

Wiedźmy potrafią znikać, rozpływać siew powietrzu!
-Owszem, w nocy w czarnych szatach. Popularny motyw. Przytoczę tu historię opowiadaną przez Geralda Gardnera (prekurosora Wicca). Uczestniczył on w sabacie w odludnym miejscu. Nikt nie spodziewał się, ze jakaś postronna osoba tam zawędruje. Gdy ciemność nocy, rozdarły swiatła zbliżajacego się auta, uczestnicy założyli szybko czarne płaszcze na nagie ciało i uciekli w las. Kierowca musiał ich dostrzec, gdyż przyspieszył i odjechał. Dwaj uczestnicy sabatu, wrócili na miejsce tańców, gdyż w pośpiechu, uczestnicy pozostawili tam swe rzeczy. Gdy je zbierano, auto przyjechało ponownie. Tym razem kierowcy towarzyszył policjant. Nasze wiedźmy wraz z rzeczami dali nura w krzaki i przysłuchali się rozmowie.
- ale mówię że ich widziałem. Tańczyli nago w kręgu... czarownice....
- No dobrze, al teraz ich nie ma, prawda?
-No, zniknęły.
-Ha, na pewno odleciały na miotłach! (sarkastyczny ton)
-< kierowca coś się tłumaczy>
- Teraz słuchaj! Nie chcęsłyszeć więcej o żadnych gołych czarownicach. Zawracaj o odwieźmnie. I zapamiętaj, jeżeli będziesz opowiadał takie bajki policji, będziesz miał kłopoty.
Auto odjechało a wiedźmy kładły się ze śmiechu :romance-grouphug:

Cały powyższy tekst jest bardzo powierzchowny. To nawet mniej niż podstawy, to raczej kierunek w jakim powinno się myśleć o wiedźmach. Wiedźmy żyją normalnie w społeczeństwie, pracują w szkołach, sklepach czy gdziekolwiek. Kierują samochodami, płacą rachunki. Ale bycie wiedźmą to też pewien styl życia, niezwykle bliski temu co zwać możemy rozwojem duchowym i byciem przebudzonym.

Będę rozwijał temat i zagadnienia. Jeśli są pytania to śmiało.
Wola kształtuje rzeczywistość.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Rozwój duchowy”