Gdzie jest moje "ja"

Szukam informacji. Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? Pomóżcie.
spartakus1989
Posty: 1
Rejestracja: 14 kwie 2020, 13:55

Witam, jestem tu nowy i pewnie jak niektórzy z was poszukuję sensu swojego życia. Nie chodzi o to że nie potrafię cieszyć się pięknem każdego dnia bo potrafię to doceniać. Jestem pozytywnie nastawioną istotą, wiem trochę o sobie i o tym świecie. Potrafię wyznaczyć sobie jakiś cel i go osiągnąć ale to wszystko jest takie jakby powierzchowne... zdaję się sobie sprawę że to są rzeczy materialne i nie są moim "bogiem" tylko narzędziem które umila mi podróż. No właśnie podróż ale do gdzie? "podróż do doskanałości i rozwoju" no ale przecież to nie ma sensu jak idziesz na ślepo bo nie wiesz gdzie i po co idziesz. Czy ktoś z was zna odpowiedź i znalazł swój sens? medytuję, potrafię obserwować swoje myśli bez żadnego komentowania (oczywiście nie zawsze i wszedzie :) od jakiegoś czasu ćwiczę OOBE bo liczę że tam odzyskam chodź część pamięci i spojrzę jakoś inaczej na siebie.

mam nadzieję że dobrze trafiłem skoro tu jestem :D
PozaCzasemPL
Posty: 10
Rejestracja: 20 kwie 2020, 14:10

Nie poddawaj się ;-) Jeśli masz szczerą intencję poznania prawdy, to do niej dotrzesz. Okoliczności same się ułożą: trafisz na odpowiednią książkę, porozmawiasz z właściwym człowiekiem. I to będzie Twoja własna droga, a nie czyjaś. A ćwiczenie oobe to dobry pomysł. Doświadczenie wyjścia z ciała jest niesamowitym przeżyciem. W jaki sposób próbujesz? W nocy 4+1? Jeśli tak, to w istocie próbując to zrobić już wchodzisz w głęboką medytację i tym samym pogłębiasz kontakt z własną duszą. I to zaprocentuje. U mnie przy okazji ćwiczenia oobe pojawiły się niesamowite wglądy na pograniczu jawy i snu. Takie przebłyski poznania.

Pozdrawiam
Tomek
https://pozaczasem.pl
Bądź swoim własnym Mistrzem!

regresje, channeling, budzenie duszy
Awatar użytkownika
Haille
Posty: 2
Rejestracja: 15 kwie 2020, 16:56

Cześć spartakusie 😊 podróż do doskonałosci i rozwoju wydaje mi się nie ma sensu, bo rozwój nie ma końca ani początku, działa jak przejaw rzeczywistości samej w sobie, ostatecznie jest też nią

Ale żeby miało to sens to może rozwinę moj punkt widzenia 😊 Nie istnieje nic poza Prawdą. Która jest rzeczywistością. Zwał jak zwał; Bóg, wszechświat, Umysł, nieskończona miłość. Prawda.
Ta rzeczywistość to trochę jak taka świadomość w naszym rozumieniu. I my jesteśmy nią. Jak wszystko co istnieje.
Oczywiście, nie mówię, że nie warto się rozwijać. Tylko nie warto postrzegać go jako rozwój o jakims końcu do ktorego się zmierza. Bardziej jako proces. Jako manifestacje dążenia do Prawdy. Jako dążenie prawdy do bycia sobą. Nie sądzę, że to ma koniec. Zawsze można doswiadczyc danego aspektu rzeczywistosci na glebszym poziomie, mimo ze wczesniej myślałeś/łaś że coś zostało ostatecznie pojęte i doświadczone.
Ja dażę do tego żeby moje stany wewnetrznej świadomości jak najbardziej upodobnily się do świadomości 'zewnetrznej' jaką jest Prawda. Co oczywiście jest iluzją, bo nie ma żadnego podziału na wewnątrz i zewnątrz. Bycie prawdą, stawanie się nią. Myślę, ze to moj cel. Jesteśmy nieskonczonymi istotami będącymi równocześnie nieskończoną rzeczywistoscią więc w sumie głupie byłoby przyjecie ze istnieje jakas skończona doskonałość, którą należy się stać 🤔

Ściskam cieplutko i mam nadzieję że mój wgląd choć w malym stopniu Ci pomoże
Jamal1920
Posty: 2
Rejestracja: 03 maja 2020, 04:04

Jak masz jakieś pytania wal śmiało bez problemu poznam na nie odpowiedź i ci ja dam
:happy-smileyflower: ko
Dzawlak
Posty: 3
Rejestracja: 25 lip 2019, 15:28

Hejka
zadna droga czy cele ktora przebyles nie byla na marne. bo zawsze kazda decyzja twoja popchala cie do przodu. dala jakas wskazowke czy inny cel dzieki ktorym wedrujemy dalej czy mamy inne cele.
najwazniesze jest najwaziejsze. nie to ze najwazniejsze jest osiagnnac cel ale ten cel utrzymac dbac o niego. skoro nasz cel w zyciu jest wazny, to dlaczego najwazniejsza dla nas jest tylko droga do celu a potem szukamy innej drogi.
Awatar użytkownika
szczypiorek
Posty: 44
Rejestracja: 17 lis 2019, 08:56
Lokalizacja: Cebulandia

Dzawlak pisze: 25 maja 2020, 01:17nie to ze najwazniejsze jest osiagnnac cel ale ten cel utrzymac dbac o niego
Ja bym powiedział, że nie samo osiągnięcie celu jest najważniejsze. Bywa, że próbujemy bardzo usilnie, a cel nam się wymyka i wtedy ignorujemy wszystkie dokonania i droga którą przeszliśmy wydaje się być nieistotna. Tymczasem właśnie droga do celu jest wielką przygodą. Nie zawsze jesteśmy gotowi osiągnąć cel tu i teraz. Na to czasem trzeba trochę poczekać. Był czas, kiedy chciałem ponad wszystko i cel jaśniał tuż przed moimi rękoma. Byłem tak pewien, że go osiągnę, ale wtedy zatrzęsła się ziemia i cały "obiekt" runął zabierając mnie w otchłań na samo dno wielkiej przepaści. Nie osiągnąłem tego co było dla mnie tak ważne, jednak droga do celu zaowocowała. To czego się dowiedziałem nie było pozbawione sensu. Zbyt mocno chciałem więc zaślepiła mnie chęć zwycięstwa. Sukces jest zwieńczeniem pracy i daje chwilową radość, ale to porażka daje wiedzę i lekcję która uczy pokory.

Nie poddawaj się na swej drodze. Jeśli upadniesz, powstań, otrzep pył ze swych sandałów i idź dalej. Życie jest niekończącą się przygodą. Obyś odnalazł to czego szukasz.
:angelic-blueglow: :angelic-cyan: :angelic-flying: :angelic-grayflying: :angelic-green:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję informacji”