Iluzja potrzeb - kurs cudów

Kopie ciekawych artykułów z potrali, witryn, itp. z uwzględnieniem autora i źródła.
Awatar użytkownika
Kosmita
Posty: 18
Rejestracja: 06 paź 2020, 17:46

Kurs cudów pisze:Ty, który chcesz pokoju, możesz go odnaleźć tylko poprzez całkowite przebaczenie. Nikt nie przyswoi sobie żadnej nauki, chyba że chce się jej nauczyć i wierzy, że z jakiegoś powodu jej potrzebuje. Podczas gdy stworzeniu Boga nic nie brakuje, niedobór jest bardzo widoczny w tym, co ty wytworzyłeś. Jest to faktycznie zasadnicza różnica między jednym a drugim. Brak sugeruje, że powodziłoby ci się lepiej w stanie w jakiś sposób różnym od tego, w którym jesteś. Zanim nastąpiło „oddzielenie”, które jest właściwym terminem na określenie (biblijnego) „upadku”, niczego nie brakowało. Wtedy nie było w ogóle żadnych potrzeb. Potrzeby pojawiają się jedynie wówczas, gdy się czegoś pozbawiasz. Działasz zgodnie z określoną hierarchią potrzeb, którą ustanawiasz. Ta, z kolei, zależy od twojego postrzegania tego, czym jesteś.
Poczucie oddzielenia od Boga jest jedynym brakiem, jaki naprawdę potrzebujesz uzupełnić. To poczucie oddzielenia nigdy by się nie pojawiło, gdybyś nie zniekształcił swojego postrzegania prawdy i nie rozpoczął z tego powodu postrzegać siebie jako kogoś, kto odczuwa brak. Idea hierarchii potrzeb pojawiła się dlatego, że popełniwszy ten podstawowy błąd, podzieliłeś siebie na fragmenty, wyodrębniając poziomy o różnych potrzebach. W miarę jak się integrujesz, stajesz się jednym, co prowadzi do ujednolicenia twych potrzeb. Ujednolicone potrzeby prowadzą do ujednoliconego działania, ponieważ przynoszą ze sobą brak konfliktu.
Idea hierarchii potrzeb, która powstaje z pierwotnego błędu polegającego na przekonaniu, że można być oddzielonym od Boga, wymaga korekty na swym własnym poziomie, zanim będzie można w pełni naprawić błąd postrzegania poziomów. Nie możesz skutecznie postępować, dopóki działasz na różnych poziomach. Jednakże dopóki tak działasz, korekta musi być wprowadzana pionowo, od dołu do góry. Jest tak dlatego, gdyż myślisz, że żyjesz w przestrzeni, gdzie takie koncepcje, jak „góra” czy „dół” mają sens. Ostatecznie przestrzeń jest tak samo bez sensu, jak i czas. Jedno i drugie to tylko przekonania.
Rzeczywistym celem tego świata jest wykorzystanie go do korekty twojej niewiary. Sam nigdy nie zdołasz kontrolować skutków lęku, ponieważ wytworzyłeś lęk i wierzysz w to, co wytworzyłeś. A zatem pod względem nastawienia, chociaż nie treści, przypominasz swego Stwórcę, który ma doskonałą wiarę w swe stworzenia, ponieważ On je stworzył. Wiara przynosi akceptację istnienia. Dlatego właśnie możesz wierzyć w to, czego nikt inny nie uznaje za prawdziwe. Jest to prawdziwe dla ciebie, ponieważ zostało przez ciebie wytworzone.
Wszelkie aspekty lęku są nieprawdziwe, ponieważ nie istnieją na poziomie tworzenia, a zatem nie istnieją w ogóle. W takim stopniu, w jakim jesteś gotów poddać swe wierzenia temu testowi, twoje postrzeganie zostaje skorygowane. W oddzielaniu fałszu od prawdy, cud przebiega zgodnie z tym słowami:
Doskonała miłość usuwa lęk.
Jeżeli istnieje lęk,
to nie ma doskonałej miłości.
Lecz:
Istnieje tylko doskonała miłość.
Jeżeli pojawia się lęk,
to wytwarza on stan, który nie istnieje.
Uwierz w to, a będziesz wolny. Tylko Bóg może ustanowić takie rozwiązanie i ta wiara jest Jego darem.
Kurs z którego pochodzi treść został przetłumaczony przez emerytowanego pracownika naukowego PW. Jak wszystko co tyczy wnętrza jest on dostępny dla człowieka wtedy gdy taka osoba będzie gotowa. Czytanie przed tym momentem nie prowadzi do uwolnienia, ale może być postrzegane jako herezja. Tylko praca nad sobą i wybaczanie prowadzi do prawdziwego zrozumienia woli serca. Nie można nienawidzić lub trzymać żalu na czyjeś postępowanie gdyż takie działanie jest niszczące dla osoby która to czyni. Jeśli chcesz kochać prawdziwie musisz całkowicie wybaczyć i wyzbyć się żalu do innych. Szczególnie do tych którzy wyrządzili ci największą krzywdę. Tylko tak można iść dalej bez bagażu.

Kochaj ludzi nie przez sam fakt, że tak trzeba lub że to prowadzi do "nagrody w niebie". Kochaj ich dlatego, że możesz i że jest to "fajne". Przystań na chwilę w biegu swego życia odstaw alkohol i idź do lasu nacieszyć się szumem drzew, śpiewem ptaków, blaskiem słońca przenikającego przez konary obsypanych śniegiem drzew.

Ciesz się tym co masz i dawaj innym to co najcenniejsze: blask własnego serca. Kiedy zaś smutek znów cię "zabrudzi" otrzep się i oczyść fioletowym płomieniem i idź dalej. Życie to ciągła nauka i nikt nigdy nie powiedział, że będzie łatwo, ale wybierz to co dla ciebie dobre. Szukaj sercem, a otrzymasz to czego pragniesz. Może nie dziś, może nie jutro, ale to nastąpi.

Kiedy nie wierzysz w cuda nie znaczy to, że one się nie dzieją. Znaczy to tylko, że ty nie pragniesz ich dostrzegać w swoim życiu.
  • Jeśli chcesz nauczyć się kochać, otwórz swe serce.
  • Serce nie kłamie i prawdę Ci powie.
  • Bądź dobrej myśli i nie trać nadzieji.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Teksty”