Józef Grudziński - Poezja życia

Piszesz coś do szuflady? Publikuj tutaj. Jeżeli chcesz podzielić się autorem, którego lubisz, przeklej jego twórczość.
Awatar użytkownika
szczypiorek
Posty: 97
Rejestracja: 17 lis 2019, 08:56
Lokalizacja: Cebulandia

Poezja duszy pisze: Poezją jest miłość, co w uczuciach pływa,
Chcemy żyć w poezji, bo za nią tęsknimy,
Wszędzie, gdzie jesteśmy, poezja też bywa,
Lecz jesteśmy ślepi…
Bo jej nie widzimy.

Poezją jest cisza, gdy myśli szemrają,
Kiedy spać nie możesz, bo tęsknotę czujesz,
Gdy twoje marzenia, zenitu sięgają,
Poezją jest chwila…
Której nie żałujesz.

Chwila, co wycisza i spokój przynosi,
Każde twe marzenie, fantazją owiane,
Wszystko co w twe serce, kroplą radość wnosi,
Lecz także poezją też jest…
Zakochanie.

Poezji nie czujesz, gdy twa dusza w mroku,
Błądząc wśród ciemności, powoli umiera,
Ty nie czule stoisz, patrząc na nią z boku,
Nie wiesz, że poezję …
Nawet śmierć zawiera.
Autor: Józef Grudziński

Szczególnie ostatni akapit zasługuje na uwagę. Gdy człowiek w mroku swego postrzegania nie widzi wyższego planu w tym co dzieje się w jego życiu, znaczy tyle że jest zbyt blisko obrazu i dostrzega tylko ciemna farbę, smutek i żal. Gdy było mi w życiu bardzo źle pisałem wiersze. Właściwie tylko po to by je później usunąć, wydrukować i spalić lub podrzeć jeśli pisane były na kartce. Nie chciałem dzielić się moim smutkiem, ale od niego uwolnić. Pisanie było więc narzędziem do tego celu i to dość skutecznym. Nikt nie sprawdzał mi rytmiki wiersza, jakości rymów czy głębi przesłania.

Życie jest czasem prostą drogą asfaltową, ale częściej jest kręta drogą, pośród drzew i przeróżnych przeszkód. Trakt gościńca wiedzie nas wybrukowaną monotonną drogą więc czasem w poszukiwaniu przygód zapuszczamy się w dziki las pełen błota i dzikich zwierząt. Jakże jednak poznać smak życia nie podejmując ryzyka.

Może ścieżką tą jest medytacja, poezja, proza, filozofia. Może zaś trakt gościńca przygotowany dla nas przez kogoś wcześniej. Bezpieczna droga gier, alkoholu i życia od miesiąca do miesiąca bez wychylania się, bezpiecznie. Bez własnego zdania bo przecież mogło by ono nie spodobać się komuś. Bez kompromisów, wyrzeczeń, serca.

Gdyby tak choć część ludzi spojrzała na swoje życie i dostrzegła w nim brak sensu, może świat ten mógłby ruszyć z miejsca a ludzie znaleźli by drogę do ewolucji bez potrzeb modyfikacji ciała. Bez dążenia do stania się androidem.

Życie może być poezją jeśli tylko człowiek troszkę mu w tym pomoże. Każdego dnia uśmiechać się choćby i do tego jegomościa w lustrze. Trochę uprzejmości dla nieznajomych. Małe rzeczy jak krople wody kapiącej do wiadra czynione regularnie ostatecznie to wiadro napełnią.

Tak jest z medytacją, treningiem, zachowaniem, nauką, myśleniem. Cuda są niemożliwe - mówią ludzie którzy nie chcą brać w nich udziału. Niech ktoś zmieni nam ten świat. Niech ten sąsiad uśmiechnie się do mnie to i ja się doń uśmiechnę...

Póki serca mamy z kamienia, jakże mamy dostrzec poezje życia. Jakże spojrzeć na strumień i zamknąć oczy i poruszyć serce jego rwącym nurtem.

Nie jestem buntownikiem który walczy o wielkie nierealne dzieło którego nie chce poprzeć żaden zwykły człowiek. Jestem zwykłym człowiekiem który widzi piękno w tym co mnie otacza i który chciałby tym odkryciem podzielić się z innymi.
Nie sztuką jest nie popełniać błędów, ale sztuką jest wyciągać z nich wnioski i nie powielać ich.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wiersze i poezja duchowa”