Kilka słów na nowy czas

Kopie ciekawych artykułów z potrali, witryn, itp. z uwzględnieniem autora i źródła.
Awatar użytkownika
szczypiorek
Posty: 96
Rejestracja: 17 lis 2019, 08:56
Lokalizacja: Cebulandia

wewnetrznywymiar. com pisze: Częścią wielkiej lekcji dla Ciebie jest teraz uświadomienie sobie jak Potężny Jesteś.
Że jesteś piękną kompozycją i masz w sobie wszystko czego potrzebujesz aby wyczarować cokolwiek.
Ale przede wszystkim utrzymuj swoją obecność w najwyższym świetle.

Pamiętaj Kim jesteś i dlaczego tu jesteś w tym czasie. Używaj swojej mocy mądrze i uczciwie.
Twoja istota będzie napełniana aby pomóc wszystkim, którzy potrzebują drogowskazu, Iskry Światła i doładowania aby iść dalej.

Trzymaj latarnię wysoko aby rzucała światło na innych, na ich drogę.

To co jesteś w stanie utrzymać w swoim polu energetycznym, umożliwisz innym również.

Więc bądź inspirujący dla siebie i wszystkiego co robisz, a twoja energia będzie zaraźliwa.

Czy nie zaczynasz czuć podniecenia w powietrzu?

Od wewnątrz stajesz się światłem.
Wiele osób rozumuje tylko pewną częścią ciała i tylko potrzeby naczynia czy pojazdu jakim ono jest są dla nich ważne. To nic złego, ale czas gonienia za doczesnością dobiega końca. Szukaj prawdy w sobie. Jeśli wybierzesz tę drogę wiedz, że przyjdą lekcje do odrobienia. Czasem egzaminy jeśli je zdasz przejdziesz dalej. Jeśli oblejesz to nic, poczekaj na następny. 

W zeszłym roku oblałem taki egzamin. Sam ustaliłem zasady podczas jednego z energetycznych uniesień a kiedy przyszło co do czego to nie umiałem odpuścić. Taka próbna matura. 

Czym jest energetyczne uniesienie? To bardzo przyjemny stan który towarzyszy medytacji lub kontemplacji jakiś głębszych kwestii. W tym stanie uświadamiasz sobie że wszystko jest iluzją, a te rzeczy na których ci zależy nie są tak ważne. Kiedy skupisz się znów na swoim smutnym życiu, kiepskim wg. ciebie wyglądzie twego naczynia tracisz połączenie. To taka sieć WiFi Boga czy aureolka która na chwilę się pojawia a za chwilę znika. 

Nie kreuję siebie jako ideału bo wciąż dostrzegam w sobie niedoskonałości. Poza tym słucham tego co mówią o mnie ludzie by nie popaść w samozachwyt i nie przeszacować swego stopnia rozwoju. 

Wszyscyśmy doskonałością zamknięta w ograniczonej przestrzeni niedoskonałego ciała. Tylko każdy z nas przychodząc na ten świat o tym zapomniał. Staliśmy się uzależnieni od udoskonalania ciała, kreowania sylwetki, zarabiania pieniędzy, oceniania innych i siebie oraz narzekania na wszystko. 

Co różni mnie od ciebie?

Nie jestem piękny, bogaty. Moja sylwetka ma wady, bywam nerwowy. Czasem oceniam innych. Innym razem narzekam. Jednak od nie tak dawna jestem tego świadomy. Gdy się zdenerwuje obserwuję doznania i szybciej się uspokajam. Gdy narzekam i dołuję się jadę do lasu poprzytulać drzewa i to przechodzi. 

Bywa że ranię innych. Gdy zdaję sobie z tego sprawę w duchu przepraszam i jeśli tylko mam odwagę robię to osobiście.

Nie chodzi o to by dążyć do niemożliwej doskonałości ale uświadomić sobie co dziś mogę zrobić by uczynić ten świat lepszym. 

Choćby i uśmiech do obcych ludzi. Życzliwe słowo w urzędzie. 

Dzień dobry wypowiedziane do obcych ludzi na szlaku czy pieszej wędrówce. 

Taka mała nic nie znacząca zmiana każdego dnia, jest kroplą która zbiera się w zbiorniku na dobre uczynki. Mały promień światła, zbieranie śmieci w lesie. Zaniechanie przeklinania, rzucenie palenia, etc.


Nikt nie staje się dobry z dnia na dzień, ale to możliwe. Gdy tak każdy dostrzegł w drugim człowieku siebie, może umiał by temu drugiemu wybaczyć. 
Nie sztuką jest nie popełniać błędów, ale sztuką jest wyciągać z nich wnioski i nie powielać ich.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Teksty”