Michael Newton - Przeznaczenie dusz - Tom 1

Jaką literaturę polecacie? Tytuł i krótki opis co wam dało przeczytanie takiej książki.
Awatar użytkownika
szczypiorek
Posty: 97
Rejestracja: 17 lis 2019, 08:56
Lokalizacja: Cebulandia

Przeznaczenie dusz pisze: Podczas naszego seansu badana dowiedziała się, że jej dusza ma skłonność do przedwczesnego negatywnego oceniania trudnych sytuacji, jakie zdarzają się w jej życiu. W wielu przeszłych wcieleniach nie mogła się pozbyć myśli, że jakąkolwiek decyzję podejmie w sytuacji kryzysowej, będzie ona i tak błędna. Chociaż Amy ociągała się z powrotem na Ziemię, obecnie jest osobą o wiele bardziej pewną siebie. Sto lat pomiędzy wcieleniami spędziła na rozmyślaniach o swoim samobójstwie i innych decyzjach, jakie podjęła wiele wieków temu. Amy jest bardzo muzykalną duszą i w pewnym momencie oznajmiła mi: Ponieważ zmarnowałam przyznane mi ciało, wyznaczyłam sobie pewnego rodzaju pokutę. W czasie wolnym nie mogę pójść do pokoju muzycznego, który uwielbiam, lecz siedzę sama w bibliotece. Przeglądam tam swoje poprzednie życia i wybory, jakich dokonałam, a które skrzywdziły zarówno mnie, jak i innych. Na opisanie tego, w jaki sposób przeglądają minione wydarzenia, badani używają słowa „ekran". W małych pokojach konferencyjnych i bibliotece znajdują się stoły z rozmaitymi księgami wielkości ekranów TV. Te tak zwane księgi mają trójwymiarowe, kolorowe ekrany. Pewna pacjentka wyraziła to chyba najtrafniej: „Te zapisy wydaj się być książkami posiadającymi stronice, lecz w istocie są to warstwy energii, które wibrując tworzą żywe obrazy wydarzeń". Rozmiar takiego ekranu zależy od miejsca, w którym się go używa. Na przykład w przestrzeni doboru życia, gdzie przebywamy tuż przed kolejną inkarnacją, ekrany są znacznie większe niż te w duchowych bibliotekach i salach lekcyjnych. Dusze mają tam możliwość wejścia w głąb tych ekranów prezentujących naturalnych rozmiarów obrazy. Olbrzymie migoczące ekrany otaczają duszę ze wszystkich stron, stąd nazwa Krąg Przeznaczenia. Więcej o tym Kręgu powiem w rozdziale dziewiątym. Najwięcej czasu dusze spędzają przed ekranami w bibliotece. Pozwalają one na nieustanne monitorowanie przeszłych i obecnych wydarzeń na Ziemi. Wszystkie te ekrany, zarówno duże, jak i małe, opisano mi jako warstwy filmu, wyglądające jak wodospady, w które można wejść, podczas gdy część naszej energii pozostaje w pokoju. Wszystkie ekrany są wielowymiarowe, ze współrzędnymi do rejestrowania wszelkich możliwych wydarzeń czasoprzestrzennych. Nazywa się je często liniami czasu, a można nimi manipulować przy pomocy myśli. Być może w kierowaniu tym procesem bierze też udział ktoś, kto nie jest widziany przez duszę. Często pacjenci używają przy opisywaniu ekranów takich określeń, jak panele, przyciski czy dźwignie. Najwyraźniej są to iluzje stworzone dla dusz, które inkarnująna Ziemi. Bez względu na rozmiar ekranu pozwala on duszy na uczestniczenie w sekwencjach przyczynowo-skutkowych.
Moim zdaniem wiedzę z wszelkiej maści książek lub doświadczeń regresji hipnotycznej, kart anielskich, wróżb, wahadeł, snów itp. należy traktować z dystansem. Wiedza tego typu może mieć charakter niszczący jeśli dana osoba nie wyciągnie wniosków. Moim zdaniem taka sytuacja jest fikcją lub jest krótkotrwała na zasadzie zburzenia twardego światopoglądu. Jakby tak zapoznać się z naukami duchowymi różnych religii można by dojść do wniosków, że jest wiele podobieństw. Są też i różnice. Tak samo jest z regresją czy channelingiem. Akurat w tym ostatnim przypadku spotkałem się z ciekawym opisem kiedy ten sam byt przepuszczany był przez inne osoby. Oczywiście możliwa była tu manipulacja ze strony osoby channelującej ale jak zawsze w przypadku równań trzeba przyjąć jakieś założenia. Założeniem może być np. to, że osoby które podają, że miały kontakt z jakimś bytem z zewnątrz (i nie jest to ich wymysł) nie kłamią. Stawianie założeń jest konieczne dla poprawnej analizy treści, a później zawsze można tezę odrzucić lub porzucić na jakiś czas. Chodziło o to, że jeśli dwie osoby przepuszczą ten sam byt to każda z nich z uwagi na różny poziom rozwoju oraz wykształcone sposoby myślenia przedstawi inne spojrzenie na tę samą treść przekazującego bytu. Czyli odbiornik przekazuje tak wiernie sygnał nadawany jak mało zniekształceń wprowadza. To taka aluzja do układów elektronicznych. Nie jest możliwe przedstawienie w jednej książce rozległego i wielowymiarowego spojrzenia na zagadnienie życia po śmierci lub wędrówki dusz. Ramtha mówi, że prawdą jest to co dana osoba uważa wewnątrz bo jest to jej indywidualne spojrzenie. Ja preferuję analizę scenerii 3D gdzie człowiek jest reflektorem oświetlającym scenerię, ale jednocześnie kamerą. Oglądanie tego samego wydarzenia z punktu widzenia innego obserwatora daje inne rezultaty.

Do czego zmierzam?
Przyjmuj tę wiedzę która jest dla ciebie odpowiednia. To co czujesz służy tobie. Nikt poza tobą nie określi i nie zobaczy co jest słuszne i stosowne dla twego życia.

Newton pokazuje w ciekawy sposób jak symulacja życia umożliwia danej duszy zrozumienie co było by gdyby za życia postąpiła inaczej i jak mogło by potoczyć się jej życie. Przedstawia wiele ciekawostek jak np. możliwość pojawiania się zmarłego po śmierci we śnie osób żyjących (tego sam doświadczyłem).

Jakby ktoś chciał przeczytać książkę to bardzo polecam.
Przeznaczenie dusz pisze:Cofam się do czasu, kiedy byłem podłym, wstrętnym dzieciakiem... Mam doświadczyć tego jeszcze raz... chcą, żebym coś zobaczył... część mojej energii wpełza na stronicę księgi...
DrN. (z zachętą w głosie) - Opowiadaj dalej, to bardzo ciekawe.
P. (wije się w fotelu) - Po tym jak... wpełzłem do księgi... czuję, że cała ta scena rozgrywa się ponownie z moim pełnym uczestnictwem. Jestem uczniem szkoły podstawowej, silnym chłopakiem, który wybiera mniejszych, mniej agresywnych chłopców... bije ich i obrzuca kamieniami, kiedy nie widzą tego nauczyciele pilnujący porządku na boisku. A potem... O NIE!
DrN. - Co się dzieje?
P. (zaniepokojony) - Och... na Boga! Teraz jestem najmniejszym dzieckiem na boisku i to JA SAM siebie uderzam! To niewiarygodne. Po chwili znowu jestem sobą, wszyscy obrzucają mnie kamieniami. OJEJ, TO NAPRAWDĘ BOLI!
Dr N. (uspokoiwszy pacjenta kazałem mu wrócić do biblioteki) - Czy to był prawdziwy wycinek czasu z twojego dzieciń- stwa, czy też forma zmienionej rzeczywistości?
P. (po chwili) - To był ten sam czas, ale ze zmienioną rzeczywistością. Nic takiego nie wydarzyło się w moim dzieciństwie, lecz powinno było się wydarzyć. A więc ten czas został dla mnie cofnięty w zmienionej formie. Możemy na powrót przeżyć jakieś wydarzenie, by zobaczyć, czy udałoby się je naprawić. Poczułem ból, jaki sprawiałem innym chłopcom moimi wybrykami
Ja w swoim życiu szczególnie tym młodym miałem momenty nie właściwego zachowania, a później wyrzuty sumienia lub raczej umiejętność postawienia się w sytuacji drugiej strony. Mogę więc zakładać na bazie tej i innych książek oraz aktualnej wiedzy, że zapewne właśnie tego doświadczyłem w okresie między wcieleniami w tzw. szkole dusz. Czy to prawda czy nie w każdym razie można zastanowić się jak taki sposób widzenia świata może wpłynąć na dalsze postępowanie. Dla programisty jest to forma debugowania kodu w czasie rzeczywistym. Czyli obserwacja do czego prowadzi moje postępowanie i możliwość zatrzymania się nim zrobi się coś głupiego. W życiu miałem wielokrotnie skłonność do postępowania wbrew wewnętrznemu głosowi. Wiele lat próbowałem zrozumieć czemu w momencie kiedy wszystko w środku jasno mówi mi, by się zatrzymać ja postanawiałem iść dalej. Warto analizować własne postępowanie przed faktem by uniknąć pewnych wydarzeń, ale czasem analiza jest możliwa dopiero po doświadczeniu jakiegoś działania i ma pozytywny wpływ na dalsze życie. Nie ma co żałować głupot które zrobiliśmy w życiu. Warto natomiast uczyć się na błędach i stawać mądrzejszą osobą w teraźniejszości.

Czemu nie w przyszłości?
Przeszłość już przeminęła, przyszłość jeszcze nie nadeszła, a teraźniejszość jest chwilą kiedy można zmienić wszystko.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Książki”