Obudzeni pomóżcie zrozumiec !

Szukam informacji. Ktokolwiek widział? Ktokolwiek wie? Pomóżcie.
Awatar użytkownika
Goon
Posty: 42
Rejestracja: 30 wrz 2019, 22:57
Lokalizacja: Lubelskie
Kontakt:

Nie wiem czy kolega jest jeszcze z nami na forum, jednakże temat jest interesujący więc go trochę odnowie. Sytuacja jest podobna do mojej. Wywodzę się z rodziny w której no pieniążków nie mieliśmy za wiele, ale nie było tak źle jak u niektórych. Czasem były sytuacje pod murem jak np. brak środków pieniężnych do zera przez x okres czasu ale też były okresy lepsze. Miałem wszystko co do życia potrzebne, często nawet więcej, miałem też swoje zachciewajki i rzeczy do rozwijania się. Nie wystarczało to jednak do zdrowego stanu ducha, wiecznie ucięte większe możliwości, ciągłe liczenie drobnych wprowadzało w stany depresyjnie. Gwoździem do trumny było to że jako uczeń różnych etapów szkół no nie miałem jak zarobić. Ucięte perspektywy panujące w systemowej negatywnej stronie ówczesnej Polski + region gdzie wszyscy twierdzili że tu nic nie ma, a jedyna nadzieja jest w pracy za granicą, no i rodzice którzy twierdzili tak samo, Polska szarość. Wtedy też słonecznych dni było mniej a pamiętam i takie lato gdzie naprawdę słonecznych weekendów na jednym ręku nawet nie policzymy, Polska kreacja pogody. Na szczęście dzięki sieci internetowej nie złapał mnie syndrom Polaka biedaka, a zwrot "nie ma nic za darmo" był dla mnie śmieszy. Wiedziałem że istnieje wiele alternatywnych sposobów na zarabianie a ludzie naprawdę osiągają wiele majątkowo w naszym kraju dzięki własnemu flow. Była wiosna roku niedawnego kiedy kończyłem technikum. Egzaminy specjalizacji oraz matura nie robiły na mnie wrażenia, zdałem je lekką ręką ale nie z przyjemnością, to co systemowe zawsze mnie męczyło psychicznie, traciłem tym czas. Skupiłem się na permakulturze nie na nauce. Zimą zacząłem czytać wiele książek o tej dziedzinie i przygotowywać się do sezonu. Czytając te książki w moim wnętrzu rozbrzmiewał śpiew duszy, odezwał się głos artysty, budowniczego, kreacjonisty ogrodu rajskiego. Wtedy wiedziałem że to jest to co chce robić, co da ma szczęście i spełnienie w połączenie z moim kontaktem ze zwierzętami. W ogrodzie pracowałem dzień w dzień, spieszyłem się bo w maju miałem wyjechać za granicę. Tak za granice, ale nie wyjeżdżałem jak inni. Jechałem tam po to aby się odbić i już móc nie wyjeżdżać. Uczucia które towarzyszyły mi podczas budowy są nie do opisania, mimo to podejmę kiedyś próbę opisu. Zbudowałem ogród ale już jego owoce zobaczyłem niestety tylko na zdjęciach ponieważ wróciłem dopiero w jesieni. Ogrodem już się nie zajmowałem, robiła to moi rodzina na swój sposób. Ja wyprowadziłem się szybko z domu i jestem do teraz czyli 4 rok poza nim. Wtedy dalej nie widziałem perspektyw aby osiągnąć swoje marzenie. Z racji że całe życie jeszcze przede mną postanowiłem tak zrobić, ruszyć w świat. Pozbawiony programów pracy rozpocząłem swoje życie zawodowe z o wiele wyższego pułapu niż oferowało pokolenie ludzi którzy pracowali za tyle ile dają, bez refleksji, bez słowa zgadzając się na "zarobki". Moja pierwsza praca ugruntowała moje myślenie. Pracowałem fizycznie, ale moja wypłata nie miała nic wspólnego z tym do czego chciało mnie przyzwyczaić społeczeństwo. Szukając drugiej pracy z uśmiechem na twarzy odrzuciłem propozycje zrównaną płacowo z moją starą rzeczywistością. Zmieniając region zamieszkania obniżyłem delikatnie średnią dlatego to był jeden z powodu dlaczego zmieniłem pracę na kolejną. Ludzie trzymają się kurczowo zawodu nie potrafiąc się zwolnić. Rozumiem z czego to wynika ale jest dalekie od samostanowienia własnym życiem.
W obecnym czasie wiem co mógłbym robić aby realizować dochód pieniężny razem z pasją do przyrody, pomysłów mam tyle co tematów do pisania. Problem polega na tym że musiałbym mieszkać na wsi we własnym domu na co niestety obecnie nie mam środków. Środków mi wystarczy na przyjemność z życia i realizację miastowych pasji ale to za mało na duże inwestycje. Nie wiem do końca co miałbym zrobić aby przybliżyć się do marzenia. Chciałem inwestować w celu pozyskania większej sumy ale w obliczu zmieniającego się świata pieniędzy, ekonomii i klimatu jest to bez długiej przyszłości dlatego rozsądniej będzie odkładać. Postanowiłem wyluzować, nie spinać się ponieważ tworzy to tylko negatywne emocje. Zdaje się na prawo przyciągania które od czasu wyprowadzki dość mocno się rozkręciło a także zmiany ustrojowe. Teraz rozwijam się i obserwuje co mogę począć w tym kierunku, ale nie skupiać się na środkach pieniądza ponieważ ograniczamy wszechświat a skupić się na samym marzeniu. Skąd wiemy czy do stworzenia naszego marzenia potrzebujemy kasy? Wszechświat wie lepiej. Luz luz i jeszcze raz luz. Z przyjemnością wydawaj pieniądze i z przyjemnością żyj oszczędnie gdy zbierasz jakąś sumę. Ciesz się z każdej wypłaty a gdy pieniążków brakuje skup się na radości z życia a nie wybiegaj w przyszłość na co Ci tej kasy brakuje. Strach pochodzi z myśli o przyszłość. Gdy staje przed nami przeciwnik boimy się dlatego że myślimy o jego pazurach które rozszarpią nasze ciało, nie widzimy że w tej chwili jeszcze nas nie zaatakował a my żyjemy, boimy się przyszłości, a może w ogóle nas nie zaatakuje? Może to my go pokonamy? Obejrzeć warto słowa Willa


Może w poszukiwaniu zajęcia zajrzyj w przeszłość? Zobacz co w życiu sprawiało Ci wiele przyjemności i pomyśl czy mógłbyś z tego otrzymać wynagrodzenie. Sam teraz wracam do wielu tematów, zaniedbałem je z powodu obowiązków, teraz jest czas na realizację siebie.
Życie w mieście przyniosło mi wiele duszności duchowej. Dużo przecierpiałem z tego powodu ale to oddalało mnie od światła. Dałem na luz i zacząłem cieszyć się wszystkimi urokami betonowych lasów, pozwalam sobie się tym nacieszyć. W końcu kiedyś wyjadę na wieś :greetings-clappingyellow: i może zabraknie mi trochę miasta? Tych udogodnień.

Chciałem dodać coś o moim regionie. Tak jak wspominałem większość ludzi tam mieszkających myśli że tam nic nie ma, bieda, pola, zero, dno, nuda. Dla ludzi kreatywnych jest to jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce gdzie można realizować swoje pasje, marzenia, lokalne zielone biznesy. Dla mnie to kopalnia złota a tym złotem jest złote serce. Obfitość boska w postaci pieniążków to tylko wynik tego szczęścia.
Mój blog na którym opisuję swoją drogę i przeżycia. Szczegółowy opis o czym będę pisał znajduje się na miejscu https://godrogado.blogspot.com/. Zapraszam też na Instagram gdzie będę zamieszczał wpisy przy opublikowaniu nowego posta.
Szczęście Radość Miłość Uśmiech
ODPOWIEDZ

Wróć do „Poszukuję informacji”