• Partnerzy

Pare zdan o sobie

Pufiasty
Posty: 6
Rejestracja: 16 cze 2019, 00:35

Pare zdan o sobie

Post autor: Pufiasty » 16 cze 2019, 01:31

Z gory pozdrawiam :) i ciekawi mnie co mi napiszesz ciekawego odnosnie tego co przeczytasz :)
Moze juz wiedzie, a moze jeszcze nie, ze urodzilem sie 98.04.10. Obecnie nic robie konkretnego w zyciu, a chcialbym, lecz na to abym w pelni sie rozeijal, musze ogarnac swoje oczka, aby widzialy cudownie. Mieszkam na wschodzie Polski i nie wiem czy Wy tez, ale jako mlody czlowiek musze przyznac, ze stan wschodu u nas jest zenujacy pod wzgledem tego co oferuje mlodym ludziom, szczegolnie w malych miejscowosciach, to tego nie ma i trzeba uciekac do miast. Za szkola srednia chodzilem do Lublina, tam tez rozkwitlem pod wzgl. towarzyskim, zdobylem przyjaciol na cale zycie, nawet i probowalem jakos sobie zycie ukladac, ale to jak zepsuty ten system jest i niesprawiedliwy i wyzyskujacy, to przykre, mininalna krajowa i te sprawy, czyli sie przezywa a nie zyje :)
Spedzilem w Lbn z jakies 5 lat z malymi przerwani i wrocilem do rodzicow do domu, aby z nimi ogarnac relacje, bo zaczelo mi to przeszkadzac, ze nie jest taka jak byc powinna i tak tez sie dzieje, zmieniam siebie oraz rodzine i jest fajnie, lecz brakuje mi mozliwosci zarabiania pieniachow. A tak to jeszcze musze sie przyznac, ze mam doswiadczenia z psychodelikami oraz z medycyna amazoni tz. kambo oraz ayahuasca, sa to bardzo piekne doświadczenia w moim zyciu i dziekuje za nie, lecz mimo to nie wiem co robic ze soba ? Chcialbym tworzyc filmy w przyszlosci, moze jakos polaczyc to z branza muzyczna lub tez samemu w przyszlosci grac czy spiewac, bo ostatnio na muzyke sie otworzyl pod wzgledem tworczym.
Bolem mojego zycia sa choriby oczu, ktore mam, bo od zawsze mnie ograniczaja, nawet w 1szej lawce potrafilem zle widziec, a to wplywalo na moja nauke, a gdy pracowalem jako kelner i musialem niemalze wchodzic w monitor aby widziec co nabijam, to mi bylo przykro, bo wiedzialem, ze inni widza i tego nie czaja.Wiec skoro mam mnostwo czasu, a zawsze sie interesowalem rozwojem duchowym, to chcialbym go teraz jak najlepiej wykorzystać i jesli macie dla mnie rady jak to zrobic, to chetnie je wyslucham :)
PS Jezeli chodzi o muzyke, to slucham wielu gatunkow, doom stoner, psychodelic, klasyka jak the doors, muzyka z wysokimi hz, wiec sie nie ograniczam, a swoja duchowa przygode obudzenia chyba zaczalwm jak sercem zaczalem myslec i czuc lepiej, zwlaszcza prawda mocno w mym sercu odznaczala sie pamietam.
Mam nadzieje, ze dalo sie to przeczytac :)

ZbyniuRoksana

Re: Pare zdan o sobie

Post autor: ZbyniuRoksana » 16 cze 2019, 13:48

Nic nie dzieje się przypadkiem, gdyż wszystko co nas dotyczy jest po coś. Twoje oczy dają do zrozumienia, że możesz skupić uwagę na swoim wnętrzu, bo po przez nie można osiągać inne cele, nie tylko duchowe. Pod spodem krótki filmik z Danielem Cankowem, który ma podobny do twojego zdrowotny kłopot, a już nie jest problemem a wyzwaniem ku poprawie.
Sam fakt, że czujesz sercem jest spaniałym kapitałem początkowym na dalszą drogę życia. A samo życie nie zawsze wygląda tak, jak je postrzegamy. W dużym mieście jakbyś mieszkał np. w bloku, to jak znajdować się przy włączonej na maksa mikrofalówce, która działa cały czas przy otwartej klapie (drzwiczkach) bo takie promieniowanie wokół z bezprzewodowego netu z innych mieszkań. Gdy wzrasta świadomość, systemowe rozwiązania przestają często być aktualne, bo zaczynasz szukasz wolnej i czystej przestrzeni.
Gdy czujesz sercem, warto włączyć przekonanie, że twoje życie będzie adekwatne do jego czucia. Wszystko potrzebuje czasu, cierpliwości, zaufania sobie i sile wyższej, że jesteś tu po to, by się rozwijać. A w którym kierunku, to już życie wcześniej czy później tobie podpowie pod warunkiem pozytywnego nastawia wbrew wszelkim przeciwnościom losu.
Sam kilka lat temu nie byłem wstanie wstać z łóżka, bo mój kręgosłup otrzymał za mojego życia kilka "wypadkowych" ciosów i jest w trzech miejscach uszkodzony. Nigdy nie byłem u lekarza z tego powodu bo znają tylko jedną opcje - operacja. Istnieje jednak inna opcja, własna wola i intencja, dzięki której normalnie egzystuję bez jakichkolwiek lekarstw, blokad itp. wynalazków medycyny akademickiej. Zmiana nastawienia, wiara w siebie, w moc sprawczą i regeneracyjną własnego organizmu, zmianę stylu bycia, żywienia i się zacznie dziać. Nie od razu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różki, ale wytrwałością i własnym przekonaniem daleko zajdziesz. Mi to zajęło kilka lat, ale do firmy na rowerku śmigam przez cały rok bez względu na aurę, po górach itp. to kwestia przeniesienia wykreowanej rzeczywistości na tą namacalną zwaną życiem. Powodzenia



Tu ciekawe info...może cie zainteresuje jako ciekawostka do prozy życia.
post178.html#p178

Awatar użytkownika
Annika
Posty: 88
Rejestracja: 14 sie 2019, 13:30
Lokalizacja: Szkocya

Re: Pare zdan o sobie

Post autor: Annika » 17 sie 2019, 23:40

Czesc Pufiasty,
Zbyniu pieknie to ujal. Tak, fakt, ze masz problem z oczami bardzo wyraznie wskazuje na potrzebe skupienia sie na swiecie wewnetrznym. Wszystko czego potrzebujesz, juz masz, wewnatrz siebie. Tam sa wszystkie odpowiedzi. Musisz je tylko uslyszec, a zeby to zrobic, musisz uspokoic swoj umysl. Czyli klania sie medytacja. Skup sie na tym, co sprawia ci najwieksza radosc i rob to, co mozesz w danej chwili, wykorzystujac zasoby, ktore masz. Podazaj ta sciezka, a zaczna pojawiac sie kolejne wskazowki. Powodzenia! :)
"Rozwój duchowy zaczyna się wtedy,
kiedy zaczyna się widzieć i doceniać to, co inni ignorują"

ODPOWIEDZ

Wróć do „Przywitania”