Praca i rozwój duchowy

Jesteśmy jednością. Ty wspierasz mnie, ja wspieram Ciebie. Każdy kto chce pomóc i wspierać duchowo forum, niech napisze swoją afirmacje w podpisie i raz dziennie ją sobie przeczyta z emocją napędową. Jedna intencja, jeden cel, różne drogi. Kochani, w grupie Siła. Jest nas wielu! Damy radę! Stwórzmy w ten sposób akumulator pozytywnej energii dla każdego potrzebującego! Im więcej dajesz tym więcej otrzymujesz!
AX45
Posty: 2
Rejestracja: 30 lip 2020, 15:10

Witam serdecznie
Chciałam zapytać was o wasze doświadczenia związane z pracą i rozwojem duchowym. W naszej rzeczywistości albo mojej "trzeba chodzić" do pracy. W jaki sposób zmiany świadomości wpływają na waszą pracę? Ja np. nie potrafię się odnieść gdyż interesuje się duchowością od jakichś 5 lat, a sama zaczęłam pracę po skończeniu szkoły 2 lata temu. I wiem że brakuje mi doświadczenia takiego typowo ludzkiego, kogoś kto już potrafi się odnieść do wielu sytuacji z własnego życia. Dzisiaj totalnie zrobiłam głupią rzecz przy kierowniku. Koleżanka próbowała dawać mi znaki żebym wyszła. Oczywiście znaków nie widziałam, pani kierownik nic mi nie mówiła. Później z koleżanką porozmawialiśmy. I jakoś po tej rozmowie byłam chyba wściekła. I to na siebie, za nie słuchanie przeczucia, które zignorowałam. Jej o nic nie obwiniam. I nie potrafię tego zrozumieć.
Dzisiaj trochę zaczęłam się martwić o pracę. Chociaż ta sytuacja nie powinna mnie tak zamartwiać.

Jak rozwój pomaga wam w pracy? Co zmienia? Może wasze przeżycia pozwolą zrozumieć mi moje?
Awatar użytkownika
szczypiorek
Posty: 44
Rejestracja: 17 lis 2019, 08:56
Lokalizacja: Cebulandia

Aron wiele razy powtarzał by się nie martwić bo jak sama nazwa wskazuje rozdaje się martwą energię, a ona nikomu nie służy.

Czasem zdarza się, że zrobi się coś głupiego. Ja jestem tego namacalnym przykładem. Później jest wstyd i chowanie się w sobie, ale to też mija. Właściwie wszystko przemija aniczcza, aniczcza, aniczcza. Nic nie jest trwałe i wszystko się zmienia. Jak mówią na vipassanie. Dzisiaj boli, jutro przechodzi. Czasem to trwa dłużej niż jeden dzień, niektóre emocje wymagają bardzo dużo czasu by przeminąć (czego sam doświadczyłem), ale to nie zmienia faktu, że i tak przemijają.

Medytacja dużo daje i to nie musi być medytacja konkretną techniką. W pracy to bardzo pomaga kiedy można sobie poradzić z emocjami. Nie zawsze się da, ale im bardziej się nad nimi pracuje tym łatwiej to przychodzi za każdym razem.

Możesz wysyłać kierownikowi pozytywną energię i nie przejmować się tym.

Na regresjach hipnotycznych kiedyś mówili, że bardzo pomaga samo uświadomienie sobie, że coś można zrobić w ten lub inny sposób. Czasem nic więcej nie potrzeba tylko zdać sobie sprawę, że siła jest w nas.
Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 78
Rejestracja: 14 sie 2019, 10:01

Zadałaś bardzo dobre pytanie. Praca typowo systemowa może być trudna jak w sercu są wartości i coś czego nie ma za dużo w otoczeniu. Mam problem z pracą w systemie bo mam głęboko zakorzenione niektóre wartości jak np. szlachetność i chęć prawdy. To nie są wartości, które pomagają a moje doświadczenie to bardziej próbowanie być sobą w otoczeniu, które tego nie chce zaakceptować. Wszelka inność, myślenie, styl bycia, zachowanie czy nawet ubiór często są powodem braku akceptacji a to ma mnie uczyć miłości do siebie i większej akceptacji. Zdarzało mi się wielokrotnie tracić pracę bo nie pasowałem do wymagań i nie mam łatwości dostosowania się czy nawet chęci podążania za grupą. Bywam określany jako jednostka aspołeczna nie adaptująca się, nie integrująca i nie przywiązująca się. Brzmi jak jakaś choroba psychiczna :D i nie widzę szans na to, że stanę się taki jak system chce czyli wszyscy tacy sami jak kopie z xero, tak samo ubrani bo takie trendy modowe, tak samo myślący bo takie programy lansowane w mediach i takie same potrzeby bo takie wmówiono. Wolę sprawdzić co jest po drugiej stronie lustra i co się chowa w mysiej norze niż brać wszystko jak to ktoś opisuje. Jest jeszcze prawo przyciągania i prawa naturalne, które mówi, że cechą życia jest miłość i obfitość i wolę to mieć w umyśle niż słupki i założenia pracy i jakąś normę do której trzeba dążyć bo jak nie to czegoś się nie dostanie. Na razie system mówi mi nie w zarabianiu pieniedzy a ja pytam Wszechświat gdzie jest lepszy kierunek i jak otworzyć się na coś piękniejszego.
Kiedyś zapytałem Arona po co mi te wszystkie negatywne doświadczenia z pracą to mi odpowiedział żebym traktował to jak zabawę. Sama odpowiedź już jest zabawna bo wyobraź sobie, że masz w sobie energię wojownika i przyciągasz walkę i jest np sytuacja, że robisz coś na magazynie, pakujesz na wózek jogurty a tu ktoś jedzie wózkiem specjalnie tak żeby w ciebie wjechać i cię wystraszyć bo liczy, że spanikujesz a w zamian dostaje spokój i uśmiech, który odpowiada are you serious? Zasady bezpiecznej pracy oczywiście złamane bo za bliski kontakt wózka widłowego i człowieka.
Kolejna rzecz gdy praca jest nieetyczna i to systemowe wyciąganie pieniędzy za nic i sprzedawanie iluzji za grube kwoty. Brałem w tym udział a w środku słyszę głos, uciekajcie stąd i zawsze starałem się włożyć jakąś pozytywność w tą pracę a i system oczywiście powiedział mi nie i szybko mi się ta praca skończyła. Inne sytuacje to często się znajdowałem w miejscach gdzie brakowało wartości a mam w sobie wpisane pokazywanie innym, że można inaczej, że nie trzeba żyć tak jak każą i byłem w miejscach gdzie był brak szacunku do siebie nawzajem i wyniszczanie się w pogoni za wykonaniem normy i za pieniądzem. Odpowiedź Arona, żebym brał to jak zabawę traktuję jako wielki skrót i dopiero regresje mi pokazały skąd to wszystko się bierze w moim życiu i jak z tego wyjść. Najlepsza zabawa będzie jak już się człowiek znajdzie się poza systemem i jest w stanie go zmieniać ale to jeszcze wymaga pracy.
Twoja praca wiele powie Ci jaki jest twój stan duchowy, co masz w sobie na poziomie energetycznym, poðswiadomym i świadomym. Chcesz lepszej zabawy i przyjemniejsze to musisz poznać siebie głębiej. Masz prawo popełniać błędy i masz prawo być sobą.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wsparcie duchowe - dołącz się!”