Spiskowa (dwójkowa) teoria komputerów i chipów

Awatar użytkownika
pazitka2jihu
Posty: 5
Rejestracja: 01 kwie 2022, 18:55

Ciekawostką na temat świata w którym żyjemy jest to, że nie jest on tak logiczny i poukładany jak chcielibyśmy myśleć.

Właściwie to chaos jest najbardziej naturalnym stanem, a harmonia wymaga sporo pracy. Może taki efekt był zamierzoną manipulacją w sposób działania świata, a może jak twierdzą naukowcy i znawcy teorii chaosu, jest to stan faktyczny. Właściwie to nie wiadomo do końca czy jest tak czy nie. W każdym razie... pracując w IT przez lata zauważyłem, że sprzęt lubi czasem zachowywać się dziwnie i przeczyć wyjaśnieniom naukowym. Wszystko to dlatego, że w binarnym świecie naszemu 1 odpowiada jakiś przedział napięcia a 0 inny przedział. Mamy jednak coś takiego jak stany nieustalone. Przykładowo tranzystor zachowuje się w sposób określony w pewnych stanach pracy np. nasycony, aktywny itp. Na studiach jeden wyjazd do Warszawy i pominięcie interesującego wykładu o stanach nieustalonych sprawiło, że wciąż mam głód wiedzy w tym zakresie. Ciągle czuję, że tego nie rozumiem, a jest to tak rozległy temat, że mam do tego prawo.

Mikrokontroler albo mikroporcesor, procesor czy inne urządzenie cyfrowe, których pełno w naszym świecie zachowuje się w sposób kontrolowany jeśli spełnione są pewne wytyczne. Oprogramowanie działa tak samo, w określonych warunkach zachowuje się przewidywalnie, ale użyte nieprawidłowo może zadziałać w sposób nieprzewidziany przez programistę. To są tak zwane luki (glitch) w matrixie i jak się wie jak zachwiać system to on zadziała dziwnie, albo wejdzie w nieprzewidywalny stan. Logicznie myśląc i postępując jest to niemożliwe, ponieważ na taką okazję system jest odporny.

Przykład analizy z punktu widzenia licznika energii elektrycznej:

Kolega z 2 stopnia studiów opowiadał mi o takich miernikach i mówił, że nie są one zbyt dobre i że poleca analogowe, ale nie rozumiałem dlaczego. Diody i inne nowe oszczędzające prąd urządzenia mogą powodować zakłócenia w sieci zasilającej, a wtedy jak się okazuje procesor może (ale nie musi) wejść w dziwny stan pracy. Dla mnie jako inżyniera problem jest fascynujący ponieważ pokazuje na co powinienem uważać podczas projektowania układów elektronicznych i jak delikatny jest to sprzęt. Pamiętam, jak w dawnych czasach denerwowałem się układami CMOS, które psuły się przy wyładowaniu statycznym, a pan w sklepie elektronicznym wiecznie mi mówił, że nikt nie narzeka i tylko mi to nie działa. Układy TTL były bardziej odporne na stany nieustalone, podobnie jak nowsze technologie. Ciekawe jest to, że tranzystory MOS i inne unipolarne są najbardziej wrażliwe na taki stan rzeczy.

Inny przykład analiz dotyczących systemów komputerowych:


Kiedyś czytałem o takich przypadkach w procesorach Intela serii "i" np. i3, i5, i7 i zapewne i9 (choć wtedy ich jeszcze nie było). Chodziło o to, że procesory te mają taki powiedzmy system startowy (nie bios ale bardziej bootloader) no i nie wiadomo do końca jak to działa i czy nie da się wybudzić sprzętu bez wiedzy użytkownika końcowego (analiza była na poziomie doktorskim więc nie czuję się na siłach ją analizować lub przytaczać - ale mógłbym poszukać). W samych układach protoplastach MSC-51 np. 8051 były jakieś wady produkcyjne. Nie pamiętam dokładnie czego to dotyczyło, ale motorola poprawiła tę kwestię w swoich prockach, a intel nie.

Jakby tak popatrzeć na ten świat technologiczny to sporo w nim takich właśnie luk w systemie. Natura jest stworzona inaczej, na wyższym poziomie i przez programistów lub programistę o znacznie większej i szerszej wiedzy oraz zapewne działającym poza czasem. Czyli będącym w stanie przewidzieć jak zachowa się układ w dłuższym przedziale czasu niż życie człowieka. Po za tym organizmy żywe adaptują się do trudnych warunków, a elektronika tego nie potrafi. Nawet jeśli użyje się algorytmów sztucznej inteligencji to nadal procesor będzie podatny na glitch'e. Wszystko przez to, że wady są na bardzo niskim poziomie, program działa na jednym z wyższych.

Gdyby człowiek uświadomił sobie, że nie jest tylko ciałem, nie jest tylko emocjami, nie jest tylko hormonami, pracą którą wykonuje, ani pieniędzmi które z tego ma. To może zrozumiałby, że jest duszą. Wielkie JA steruje tą ziemską powłoką do której tak jesteśmy przywiązani. Oczywiście, że ładnie wyglądający pojazd prezentuje się lepiej niż zardzewiały lub brudny. Jednak nie jesteśmy tylko obudowami, albo pojazdami. Nie jesteśmy tylko graczem, który odgrywa swą rolę w teatrze lalek. Jesteśmy też aktorem, który odgrywa tę postać, ale przede wszystkim energią która go zasila.

Istota Boga, którą pragnę zgłębić całe moje życie tkwi w nas. Nie możemy poznać więcej niż sami rozumiemy. Tylko poznając siebie możemy poznać istotę wyższej świadomości, albo to co nas wszystkich łączy czyli nasze dusze. W ten sposób możemy zrozumieć czego oczekuje od nas wyższe JA, albo jak może nam pomóc iść przez życie i kreować świat jako lepsze miejsce dla wszystkich.

Kiedy przychodzi do domu w którym jest bałagan, pourywane klamki od szafek, porysowane ściany, nocą jest zimno itp. To co robisz? Zostawiasz to tak i adaptujesz się? Na jakiś czas tak, ale docelowo chcesz coś zmienić i poprawić. No chyba, że tylko ja tak mam. Zmieniamy nasz świat każdą myślą i dobrym słowem, czynem. Nie widać tego od razu, ale to się dzieje stopniowo. Nie od razu Rzym zbudowano.
pažitka ≡ szczypiorek

"Niechaj wszystkie istoty będą szczęśliwe"
ODPOWIEDZ

Wróć do „Newsy”