Spotkało mnie coś czego nie mogę wyjaśnić - relacje Stanisława z Podkarpacia

Awatar użytkownika
Oskar
Administrator
Posty: 239
Rejestracja: 30 maja 2019, 19:15
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Staszek z Podkarpacia (chce zachować anonimowość). Nasz gość na telefon opowiada historie z UFO a nawet jak widział istotę wyglądającą jak osobnik nie z naszego świata.

Część 1



Część 2

Awatar użytkownika
LukeSkywalker
Posty: 19
Rejestracja: 14 cze 2019, 09:57

Wiec moze i ja dodam cos od siebie. Mialem kiedys sen ktory na starym forum opisywalem o zblizajacych sie statkach pozaziemskich.

W sierpniu 2018 roku o 21. Mylem klatke w bloku. Wyszedlem na zewnatrz wylac wode do kanalizacji. Nastepnie wyszedlem kawalek prosto aby zobaczyc marsa. I w tym momencie stalo sie cos. Wlasnie od strony marsa nadlecialy 3 niesamowicie blekitne kule byly one ustawione w formacji trojkata. Samo to ze leca 3 obiekty w takiej formacji juz przykulo moja uwage. Satelity tak nie lataja tym bardziej samoloty.
3 obiekty przelecialy kawalek i kazdy z nich zaczal krazyc po nocnym niebie.

Wtedy nie mialem watpliwosci ze to pojazdy nie z tego swiata. No bo jak wspomnialem. ani samoloty ani satelity tak nie lataja.

Bylem sam nie majac ani aparatu ani telefonu. Jednak wewnetrznie czulem ze proba odejscia o nagrania moze sie skonczyc tym ze odleca. Jak na ironie rodzina byla w odwiedzinach ktora sie zbierala a cos zebrac nie mogla. Za to mialem silne uczucie aby isc w kierunku lasu na sciezke rowerowa gdzie przepieknie widac nocne niebo.

Nie powiedzialem rodzinie dlaczego tak pozno musze wyjsc. I tak by nie zrozumieli.

Poszedlem w moje ulubione miejsce. Byla to noc perseidow. Spadaly ogniste kamienie.
Ale jak obserwuje niebo tak nigdy w zyciu nie widzialem tyle latajacych punktow. Zazwyczaj przelatywala satelita. Satelity lataja ruchem jednostajnym prostoliniowym. A te obiety raz ze nie lecialy prosto. dwa bylo ich za duzo jak na satelity. Potrafily kilka na raz leciec. A trzy. Lataly z rozna predkoscia. Bylo widac jak leci wolniej lub szybciej. Widac ze sterowana przez kogos.

Kilka razy ogniste kule byly naprawde ogromne rozjasniajac na momencik niebo. Zastanawialem sie skad ich tutaj tyle sie wzielo. Przylecieli ochraniac ? Czulem zwiazek miedzy perseidami a nimi.


Nastepnego dnia ciagle sie zawieszalem. Zamyslalem. Ale towarzyszyla temu wizja przepieknej kobiety o jasnej karnacji i zlotych/zoltych wlosach. Moje oczy staly sie ekranem wiec poszedlem o odosobnione miejsce rozpoczac kontakt z tajemnicza zlotowlosa kobieta ktora w mojej opini byla Plejadianka.
Wyjasnila mi sytuacje. Nad ziemia rozciaga sie jakis plaszcz. Tarcza ochronna. Te dziwne ruchy okrezne ktore zauwazylem jak wspomniala sluzyly naprawianiu tegoz plaszcza.
Nastepnie wspomniala ze to nie tylko byly perseidy jak my sadzimy. Inna cywilizacja wykorzystala ten moment i ten okres kiedy te skaly spadaly na ziemie i oni postanowili spasc razem z nimi. Nie kazda perseida byla skala. Czesc z nich byla statkami nieprzyjaznej nam cywilizacji ktora probowala wedrzec sie na ziemie wykorzystujac spadajace perseidy. Poniewaz bylo to dawno nie pamietam o jaka chodzilo.
Nie pamietam tez czy kobieta powiedziala ze pochodzi od plejadian. Ale pamietam odczucie jakie towarzyszylo i jakie znalem. Ale to wlasnie uczucie powoduje iz tak mysle do tej pory.

Jakis czas potem napisalem do arona ale opisalem tylko zdarzenie. Nic nie wspomnialem o kobiecie plejadiance. Aron odpisal niemalze to samo o czym wspominala kobieta

Nastepbego dnia z kolega widzielismy 2 obiekty. Kolega troche sie zdziwil co do tych 2. Ale potem to zignorowal

Tak wiec nie zdajemy sobie sprawy czasami ze nad naszymi glowami moze byc wojna cywilizacji.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pozaziemskie cywilizacje”