Skocz do zawartości

Polecane posty

Niestety nie mam z kim o tym porozmawiać a juz napewno nie z przecietnymi ludzmi ponieważ wiem ze taka rozmowa juz bedzie groziła psychiatrą. Dlatego postanowiłem napisać tutaj. Postaram się wszystko opisać a jeżeli cos trzeba do oczywiscie dopisze 

Mam 22,5 roku i odkąd żyje tutaj na tym świecie od małego czułem się jakimś obserwatorem. Ludzie mi mówili żem nieśmiały małomówny i mieli rację. Wtedy nie było mowy o rozwoju o ufo itp bo nie miałęm bladego pojęcia. Zawsze śniło mi się że coś ktoś mnie sciga i chce mnie zabić. To mnie prześladuje do dziś. Dosłowne potwory rodem z filmów. Miałem też tak że potrafiłem wróić jakby do snu. Czyli obudziłem się zasnąłem i miałem konynuację tego snu . Raz pamiętam obudziłem się jakby w momencie zejścia do ciała niewiele w powietrzu. Albo zamknąłem oczy i za sekundę pojawiał się dzień. 

Awantury to była norma. Bałem się. nie mogłem spać po nocach. Problemy z koncentracją mam do dzisiaj. W szkołach notoryczne dokuczanie od strony kolegów. Niesprawiedliwość ze strony nauczycieli i zupełny brak wsparcia od rodziców. Bo przeciez okazuje sie dzisiaj ze to ja jestem winny temu ze mi dokuczano bito itp.

Jednak w głębi zawsze coś czułęm. Czułem że najwazniejsze powinny być wartości człowieczeństwa i wychowanie moralne dlatego oglądając filmuy o sztukach walki zawsze mi sie to podobało jak oni tam mówią o wzajemnej pomocy i szacunku do siebie ze wszyscy jestesmy bracmi i siostrami. Że to tak nie powinno być jak na tym świecie jest.

I przełomem było to że poszedłem na treningi karate. Tam sensei to samo. Wzajemna pomoc wzajemny szacunek do siebie. Super pieknie fajnie. Bardzo mnie to podnosiło na duchu że ktoś tak samo myśli jak ja.Ale wtedy się też zaczęło. Tu mowa o miłości a świat wygląda zupełnie inaczej. całkowite przeciwnieństwo tego o czym się mówi. Zacząłem sięgubić i dostrzegać jak moim rodzicom to nie pasuje żę trenuje i ide własną drogą. 

I tak kolejne wydarzenia i niesprawiedliwości sprawiły że dotarło do mnie że to niemożliwe i musi być coś jeszcze że to nie jest normalne co się tu dzieje. Tak zacząłem medytować. i tak od tamtej pory odkrywam nieznane i wszystko zaczyna się układać w logiczną całość.

Niestety nie jest tak łatwo jak można to sobie wyobrazić. Nagle się okazuje że ludzie i rodzina odrwacają się i stoją przeciwko. Jakby im to zupełnie nie pasowało że studiuje trenuje. wiem co chce robić w zyciu i dąże do tego. Od tamtej pory zaczeły się prześladowania ze strony istot demonicznych. Nasilające się koszmary senne. Wydarzenia niesprzyjające ciagle coś naprzeciw się dzieje no i zmierzenie się oko w oko z samymi istotami. Opiszę tutaj jeszcze coś

 

Kiedy był ten moment że dotarło do mnie ze jest cos jeszcze znalazłem sekcję duchowego satanizmu. Zacząłem czytać i bardzo sie cieszyłem ze coś się potwierdziło. Wtedy byłem przekonany że nie ma dobra. wszystko jest nastawione na niszczenie. A skoro każdy jest przeciwko mnie to zrobie wszystko aby dali mi święty spokoj. Zacząłem czytać i od tego w sumie się zaczęła wiedza. Nie znaczy ze kłamią bo również potwierdzali istnienei istot pozaziemskich ale tez mowili to o czym wtedy byłem przekonany. Że nie ma dobra na tym świecie. Węc czytałem zagłębiałem się licząc na to że wreszcie odzyskam spokój. Wręcz przeciwnie, nic a nic to nie dało. Oczywiscie okazałem się głupcem i nauka pokory szybko przyszła  Chciałem wykorzystac te siły do własnych celów. Pamieam jak miałem szumy w uszach i coś do mnie bardzo głosno powiedziało POTĘPIENIE. Że tez czułem czyjąś obecność w domu ale oni jednak doskonale widzieli mnie na wylot o postanowili dac sobie spokoj ze mna.

 

Kiedy ja patrze ana swoje życie nie widzę związku duchowego satanizmu z tym co siędzieje od zawsze. Tylko teraz w tym procesie przebudzenia się to tak nasiliłoi postanowiło wyjść z ukrycia. Najśmieszniejsze jest to ze zawsze kiedyt sie modle mam te ataki. To jest absurd.

 

Miałem sen. Byłem u babci. Zawsze u niej czułem się inaczej. tak lekko. Wyszedłem przed dom i natychmiast wyrosły kwiaty. A ja sie cieszyłem. Cieszyłęm się widząc jak rosną i pieknie kwitną  i czułem jakby to były moje dzieci a ja byłem opiekunem. Ale przyszły jakieś istoty i wszystko zniszczyły. Na dodatek policja mnie zabrała. Ja nie wiedziałem co się dzieje.  i pamietam moment jak jeden z policjantów do nas strzelał czyli do mnie i policjatna który mnie trzymał i ja zacząłem krzyczeć co on to robi ze nas zastrzeli. A ten policjant co mnie trzymał uspokajał mnie że to tylko takie żarty.

Następnie nagle byłem w jakimśbudynku jakby w korytarzu szukając wyjscia. I co było dziwne były drzwi w połowie schodów. Prezszedłem a tam drugi korytarz. Ale ktoś mnie zauważył  i podniusł alarm bo nie spodobało się że jestem na wolojści i usłyszałem żę uciekłem skądś tam. Zacząłem uciekać przez budynek a gonili mnie ludzie w jakiś garniturach. Widziałem jakby inny świat ale tak naprawdę był to jakby obóz. wiezienie. Ludzie byli ,, pozornie ,, szczęśliwi ale w środku cierpieli. To była upozorowana wolność. Jakbym był w labolatorium. Ludzie byli jak zaprogramowani. Policjanci wogóle ich nie bronili tylko policja była kimś w rodzaju strażą obozu . im  nie zależało na tym aby złapać przestępców. Widizałem nauczycieli co przekazują zakłamaną wiedzę. rozrywkę która miała za zadanie odwrócić uwagę aby ci niewolnicy zapomnieli że są w niewoli. Widziałem jak każy każdemou tłumaczył że to jes tnorma i takie jest życie. Widziałem jak kupowali chemie i truli swe organizmy a w szczególności ośrodku mózgowe. A ludzie dalej mnie gonili. Gdzieś zabłądziłem bo wszedłem do pomieszczenia gdzie był ktoś w oradzju szefa tego wszystkiego. Powinni mnie złapać a jednak się im nie udało

Potem obudziłem się na taśmie ale był ktoś jeszcze. Była to postać z gdy komputerowej ktoś w rodzaju agenta specjalnego i widziałem jak rozcinał sznurek aby sie wydostać. Mówiłem do niego co on robi a ten dął mi nóż abym zrobił to samo. Uciekłem z taśmy produkcyjnej a ludzie dalej mnie gonili. Wreszcie znalazłem wyjście i poleciałem w przestrzeń kosmiczną

 

 

2 sen. Tym razem nie uciekałem przed potworami. Ponieważ powiedziałem sobie że jezeli jeszcze raz mi sięto rpzysni zabije ich wszystkich. Tak więc znowu była walka. Pamiętam fragment jak ktoś chciał wbić miecz komuś a ja telekinezą go zatrzymałem. Ktoś mnie zauważył zobaczył  i się przestraszył i stwierdził że jestem wcieleniem HERKULESA

 

Teraz co miałem w piątek. Obudziłem się z okropnym bólem głowy ale zeasnąłem ponownie. Poczułem ze nie mogę się ruszyć i ponownie zauważlem potwrajak mnie trzyma za gardło ale o dziwo oddychałem jednak za nic nie mogłem sie ruszyć. T osprawiło że cały weekend znowu wydarzenia przemawiały na niekorzyść. były tak absurdalne zachowania zludzi ze głowa mała. Ciągły pech. 

 

To wszystko zprowadza mnie do jednego pytania. Kim ja jestem i o co tu chodzi. Mam swoją drogę a rodzicom to przeszkadza i robią wszystko abym celu nie zdobył. Tutaj jakieś demoniczne istoty choc pomału zaczynam sięzastanawiać czy to oni za tym nie stoją i nie powodują tych wydarzeń. 

TO juz przechodzi moje ludzkie pojęcie. Nie mam siły kształcic siebie jednocześnie walcząć o spokoj a jednoczesnie walcząc o to aby mi to coś dało spokój. Mam takeie wahania że to łowa mała. Od stoickiego spokoju bo niewyobrażalną wściekłość która się bierze z tego ciągłeo ataku i ciągłem pecha

A wiecie jaki jest jeszcze absurd ??? Każda modlitwa z bogiem każda rozmowa skutkuje takim włąśnie atakiem. Nie pamietam ile razy prosiłem o ochornę. niepamiętam ile razy ile litrów wylałem łez. Po modlitwie zawsze pobutka miedzy 3-4 w nocy jakieś głosy i ataki

 

Nie mam już siły. Nie wiem o co tutaj chodzi nie wiem dlaczego tak się dzieje nie wiem kim jestem. Ostatnio usłyszałem w swojej medytacji kiedy patrzyłem się na słońce. UWOLNIJ SIĘ. a ja w myślach oczywisćie. ale jak od czego. i ponownie UWOLNIJ SIĘ. 

i znowu wydarzenia przybrały na siłę. Ja nie wiem Bóg naprawdę chce mojej degradacji ?? To życie przypomina szkołę ptrzetrwania dokładnie jak ktoś przekazał. uwolnij się

O co tu biega. kim ja jestem ? dlaczego tak siędzieje ?? Nie wiem kogo juz prosić o pomoc. Nie chce sie zdegradować 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam

Moze jestes Indygo? I dlatego masz tak trudno, aby mimo bardzo trudnych sytuacji poszukac drogi do wlasnego swiatla, ktore jest w Tobie.

Proponuje zastosowac oczyszczenie boskim swiatlem stosowane przez Arona. Ja je stosuje.

Modlitwa za Ciebie do Stworcy zawsze pomoze.

To powinno Ci pomoc. Mozesz zawsze porozmawiac z Aronem przez skype, to powinno wyjasnic ci wiele jesli nadal nie bedzie poprawy.

Ale ja mysle ze oczyszczenie boskim swiatlem ci pomoze.

 

Dasz rade, tyle juz przeszedles ze nie dasz sie ciemnosci !

Swiatlo jest silniejsze niz mrok! to niech bedzie twoje motto!

 

Pozdrawiam serdecznie

Izabela

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem kim jestem ale od urodzenia czuje się jakośinaczej. Od niedawna zdałem sobie sprawę i kiedy powróciłem do czasów dzieciństwa to dzisiaj odczuwałem to jako obserwator. Potem zaczynałem się przystosowywać pomimo tego że za grama mi to nie wycdhodziło. A teraz znowu jakby powracam do siebie

 

Natomiast co do tego aktu ? Bóg zwyciężył i nie ma nic ponad źródełko pełne miłośći mądrosci. Wkleje tutaj pewien fragment który już napisałem i to będzie moją odpowiedzią 

Ja się nauczyłem że to było również po coś. Moja ignoracja spowodowała to że nie zauważyłem że jednak gdzieś tam we mnie coś jeszcze jest pochowane. Słaby kontakt ze źródłem/ mała wiara. No i tatuś genialnie to sprawdził. Może się to wydawać absurdem ale ten ,, atak,, to był atak kontrolowany.  Tatuś powiedział  ,, Aha ma słabszy kontakt ze mną ale tu jeszcze widzę coś co trzeba posprzątać, no to ,, wyporzyczę ,, braciszka z 2 strony,,                
Dzięki temu aktowi ponownie wzmocniłem swoją wiarę i zrozumiałem też że strach czy złość tu naprawdę nie jest potrzebna. Kiedy jest we mnie strach złość i to co mroczne to tak jakby takiej istocie demonicznej powiedział ,, Chodż do mnie, zapraszam cie do siebie,,  Tak samo jest z wiarą. Wiara to jakby nitka. jakby tunel połączeniowy ze źródłem i to co pochodzi od niego. A brak wiary lub słabe połączenie to brak tego tunelu lub tunel z licznymi wadami. Czyli sam sobie zamykam drogę. Sam sobie zamykam to połączenie dzieki którym istoty światła mogą interweniować.
To mniej więcej tak jakby Istota światła na smyczy prowadziła taką istotę demoniczną i wybór należy do mnie. Strach złość i nienawiść to jak powiedzenie Wypuść tą istotę i proszę aby mnie zaatakowała. Tylko dlaczego miałbym wierzyć w atak i dać pozwolenie swoim strachem jak równie dobrze mogę powiedzieć kochany dziekuje ci za uświadomienie mi i nakierowanie mną na pewne sprawy, zamykam drzwi i nie wpuszczam tejze istoty
I dlatego przekonałem się że bóg, istoty światła jak i mroczne widzą nas na wylot. Widzą wszystko. To tak jakby wejść na profil jakiejś osoby na FB na przykład a ona ma wszystkie dane o sobie. I tak samo oni widząc na przykłąd człowieka widzą wszystko na jego temat nawet to o czym on sam niekoniecznie zdaje sobie sprawę
 
I chodz to juz nie pierwsza taka przygoda. I chodz były dni kiedy naprawdę się złościłem na to wszystko to tak naprawdę zdałem sobie sprawę że to wszystko mogło się dużo gorzej zakończyć. Nawet opętaniem. Ale światło działa, gdyż pomimo mojego strachu i złości oni interweniowali i pozwolili tym istotom na tyle na ile to będzie konieczne. 
Przez to wszystko otrzymałem dowód na to że światło jest najsilniejsze i najpotężniejsze i nie ma nic ponad. Skoro takie ataki jak i ten niedawno był pod kontrolą światła a było to po coś no to tylko mi pokazało jak światło kontroluje takie istoty i coś co może wydawać się niesympatyczne. coś co może wydawać się atakiem. Służy temu po coś
 
A dzisiejszej nocy miałem sen. Śniło mi się że wyruszyłem w podróż pociągiem. Dopiero potem uświadomiłem sobie że to sen gdyż ścieżka i trasa wydawała się niesamowicie absurdalna i raczej nierealna w naszym świecie. Siedziałem w pociągu wraz z innymi ludzmi. Jechałem gdzieś nad morze i pociąg składał się z kilku segmentów. Po jakimś czasie uświadomiłem sobie że zapomniałem środków higienicznych. Moje myśli wogóle tak jakby były tamte. Wiedziałem co było wczoraj wiedziałem co będzie wiedziałem jak jest. Byłem wypełniony jakby wogóle inną świadomością gdyż miałem myślenie tamtego jakby świata. No i kiedy uświadomiłem to sobie zaraz padły słowa jaki to ja nie jestem ja jestem taki siaki i owaki jak ja mogłem zapomnieć. Ale też potem miałem myśl taką że przecież nic nie szkodzi. nic się nie stało. Tam na miejscu są sklepy i tam kupie na miejscu wszystko to czego zapomniałem zabrać
Następny etap jaki pamiętam były te absurdalne odcinki. Na odcinkach tych kiedy tory się rozjeźdzają  jedna połowa pociągu jechałą innym torem a druga połowa drugim. po czym znowu  wróciły do siebie. potem np tylko mój segment się rozdzielił ale juz miał problem z powrotem wtedy natychmiast zjawili się inni aby pomóc wrócić i naprawić pociąg który jest w trasie. Niektóre odcinki torów obracały się dookoła gdzie czasami fragment pociągu wypadał i znów pojawiali się ludzie którzy przybyli to naprawić.
 
Dlaczego opowiadam ten sen?? Rozwój ducha i podróż jakim jest to życie to taka podróż pociągiem. Każdy z nas podróżuje swoim do jakiegoś celu. Ale jednak niekoniecznie sam. W tym pociągu są inni ludzie którzy razem z nami podróżują. To może być rodzina. to mogą być znajomi lub osoby z pracy. W pociągach pośpiesznych jest tak że nie raz składy są łączone ze sobą i dopiero na jakiejś tam stacji jeden skład jedzie w swoją stronę a drugi w swoją. I tak samo było tutaj. Fajnie by było gdyby ta trasa odbywałą się spokojnie. A jednak różne niespodzianki się trafiają po drodze. Czasami ktoś właśnie zboczy ze swojego kursu i przeez jakiś czas będzie podążał innym torem. Zobaczy coś innego. Czasami sam zostanie oddzielony od głównego składu aby zobaczyć inaczej. I co  taka osoba może zrobić ?? Jeżeli jej przedział został oddzielony może się np zdenerwowac i zezłościć. Ale to zdenerwowanie się to tak jakby popsuł do końca tą awarię i uniemożliwił mechanikom naprawę albo bym przynajmniej im utrudniał naprawę i ponowne połączenie z pociągiem
 
A środki czystości o których zapomniałem ?? No chyba faktycznie o czymś zapomniałem na tej drodze. O metodach oczyszczania swojej przestrzeni. Trzeba na którejś stacji na dłuższym postoju wysiąść i coś zakupić :D 
 
Natomiast śmieje się z tego od tamtej pory. Tatuś tym jednym aktem tak mnie sprawdził tak mnie prześwietlił a jednocześnie pokazał co jeszcze trzeba posprzątać i co zmienić :D
 
Jeszcze mi przyszła taka myśl. Jeżeli idę przez na przykład las i spotykam jakąs osobę która prowadzi pieska. Ten piesek jest bardzo agresywny i atakuje wszystkich. I nasze drogi się przecięły. Tzn ja i ta osoba z tym pieskiem.  I ten piesek zaczyna na mnie warczeć ale wiem że on jest pod kontrolą. Często się mówi aby nie uciekać bo wtedy piesek czy inne zwierzątko będzie nas faktycznie goniło. Czyli jeżeli okaże strach słabość zacznę ja na tego pieska krzyczeć albo wręcz uciekać to bardzo prawdopodobne że ten piesek wyrwie się właścicielowi. A jeżeli zachowam spokój uśmiech, i powiem nawet witaj kochany piesku to jest bardziej prawdopodobne to że on po prostu powarczy i przestanie. A może nawet przekona się co do mojej osoby.  Oczywiście nawet pomimo mojego warczenia tatus pokazał że jest tak silny że nie puścił, ew troche poluzował smych ale nie do końca ale jak widać miał w tym cel.
 
 
A ja ? A ja mam nadzieję że moja zygzakowata droga wreszcie się wyprostuje i to był ostatni numer i takich niesympatyczności nie będzie. Trudno o tym rozmawiać z osobami zapatrzonymi w system. Pamiętam że za to jak powiedziałem że praca jako niewolnik, i aby jednak zachować dobro już nie mówiąc o rzeczach materialnych jak pieniądze które ludzie postawili sobie za cel. Jak to grożono psychiatrykiem. Więc co dopiero gdyby im mówić o takich rzeczach.
 
 
Zachowajmy wiarę w źródło :) zawsze można poprosić istoty duchowe o pomoc :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

×