Uważność - Ajahn Brahm

Tekstowe opisy medytacji, wizualizacji, itp., jak również materiały audio, video lub online na temat w/w praktyk.
szczypiorek
Posty: 102
Rejestracja: 17 lis 2019, 08:56
Lokalizacja: ...



Jak by tak rząd wprowadził "Chwilę ciszy w rządzie" ponad podziałami i wierzeniami. Chwila ciszy bycia tu i teraz choć przez chwilę. Bez przeklinania i złych myśli jakże lepsze były by decyzje rządzących i również opozycji po takiej minucie ciszy.

Czy to jest proste do zastosowania?
Na vipassanie w idealnie odseparowanym od zgiełku codzienności centrum było to stosunkowo łatwe. Odseparujesz się na chwilę od tego co cię męczy, od zgiełku myśli, cierpienia.

Samo cierpienie jest stanem umysłu. Kiedy coś nas boli i myślimy o tym ból się zwiększa, aż w końcu jedyne co można zrobić to wziąć lek. No i właśnie na vipassanie nie można było wziąć leku. Wszystkie leki trzeba było zgłosić nauczycielowi. Sam miałem tylko tabletkę na alergię w okresie letnim i użyłem jej chyba tylko raz. Później jakoś nie była już potrzebna. Jak przychodziły migreny, oj tak... ból cały dzień od rana do wieczora i jeszcze do tego siedzenie w bezruchu w półlotosie przez 10h dziennie. Na serwisie to również nie było łatwe bo mimo, że medytacji było mniej to trzeba było pracować cały dzień i to momentami ciężko myjąc garnki, talerze, kubki (szczególnie w Anglii) lub przygotowując obiady dla ludzi ale w końcu i ten ból mijał i wtedy dalej można było pracować i medytować. Wydawać by się mogło nie do przetrwania, ale jednak. Początkowo po 2 dniach, później po 1,5 dnia i w końcu po dniu ból ustawał. To co następowało po nim było idealną przejrzystością umysłu. Taka czysta radość i szczęście jak u dziecka. Minęła burza i teraz można w końcu odczuć radość.

Emocjonalne zaangażowanie jest błędem, jak mówi Ajahn Brahm. Sam mam z tym spory problem. Jest już lepiej od jakiegoś czasu, ale wciąż mnie przytłacza od czasu do czasu zbędne myślenie. Wczoraj miałem jakiś mętlik w głowie, skupiłem się na byciu w chwili obecnej i wszystko się rozpogodziło.

Dla mnie działa to tak: im bardziej dobrze komuś życzę tym bardziej przejrzyste stają się moje myśli. Innymi słowy patrząc egoistycznie warto pracować w ten sposób dla własnego dobra. Pracuję dla innych, ale jednocześnie bardziej nawet dla siebie.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Praktyki duchowe”