Witam wszystkich!

Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 78
Rejestracja: 14 sie 2019, 10:01

Afirmacje możesz znaleźć w Złotej Księdze Saint Germain albo na tej stronie http://studianadjamjest.blogspot.com/

Złota księga fragment

Talenty się zgadzają, wcielenie w którym pisałem krótkie opowiadania przejawia się, że czuje jakąś wewnętrzną potrzebę pisania i to odczucie mam od lat, ale to jeszcze się nie ujawniło, jeszcze jest blokada. Uniwersalność z wcielenia w Norwegii mam teraz tzn. że mogę się nauczyć wielu rzeczy bardzo szybko i wykonywać kilka zawodów. W obecnym wcieleniu też miałem sytuacje, że się ludziom nie podobało, że w pracy szybko się uczę odbierali to za jakieś zagrożenie, że duża konkurencja się pojawiła. Na Węgry ciągnęła mnie dziewczyna z tego kraju poznana w Niemczech, tam też poznałem ludzi z tego kraju i bardzo dobrze się z nimi czułem. Spotkania z ludźmi z Węgier miałem bardzo pozytywne. Węgierski brzmi dla mnie jak muzyka, kiedyś słuchałem wegierskiego hiphopu i innej muzyki. Ta dziewczyna wysyłała mi sporo linków jak już każde wróciło do swojego kraju. Do Norwegii mnie nie ciągnęło ale coś co pływa po wodzie to mnie bardzo ciągnie, wszelkiego rodzaju żaglówki, barki czy okręty wypływające w morze. W Holandii czułem się dobrze bo to kraj w którym wszedzie można zobaczyć jakieś łódki, czasami nawet blisko od centrum miasta, są zatoczki, kanały prowadzące gdzieś dalej na większy zbiornik. Obrazki w stylu domek na maleńkiej wysepce i łódka koło domu bardzo mnie cieszyły. Wcielenie, ze sztukami walki przejawia się w odczuciach jak oglądam np mnichów za Szaolin bo oni używają energii w walce,ogólnie wszelkie obrazy wschodnich sztuk walki czy średniowieczne walki na miecze to wywołują u mnie nostalgię i takie odczucie jakbym czuł ten miecz w ręce. To wcielenie z wielowymiarową walką i taoizmem to u Arona wywołało ogromne zdziwienie, zobaczyć go tak zdziwionego na żywo bezcenne :D taki początek rozmowy na Skype :D porównał, że zrobiłem to samo co Bruce Lee i że myslał, że tylko on tego dokonał i powiedział, że nie widzi żeby ktoś tego jeszcze dokonał. W regresji była mowa, że kilka osób tego dokonało. Spotkać kiedyś w tym życiu osobę, która miała podobne doświadczenie było by bezcenne. Pewnie dlatego też ciągnie mnie do azjatów.

Ze 107 osób to mogę obserwować moją rodzinę i w dniu sesji wyglądali jakby im ktoś umysły zresetował, jak odmienieni ludzi, ale wyparli to co odczuli.


Teraz pora na Monikę. Podziel się swoimi przemyśleniami, przeżyciami i odczuciami :)
Awatar użytkownika
furthark
Posty: 15
Rejestracja: 13 sie 2019, 13:32
Lokalizacja: Śląsk

Dzień Dobry po "krótkiej " przerwie. :romance-grouphug:

lukasz: Weszłam dzisiaj na spokojnie na forum i właśnie skończyłam słuchać Twojej sesji regresyjnej. Tyle myśli mi krąży teraz po głowie, że sama nie wiem od czego zacząć :shock: Przede wszystkim to dziękuję, że zechciałeś się z nami podzielić, jednak bardzo osobistym przeżyciem. Pierwsze nasuwające mi się pytania zadała już Annika :) Ze 2 lata temu słuchałam regresji Daniela (o ile dobrze rozpoznałam), też były bardzo ciekawe. Jestem ciekawa co czułeś w trakcie.. Mam na myśli głębokie odczucia, obrazy etc. w momencie odłączenia? Czy odczułeś jakoś emocjonalnie zerwanie tych więzi? Jak czułeś się później, po sesji np. Twoje sny, czy stały się bardziej wyraziste? Czy łatwiej nawiązujesz kontakty? Pytam bo mam tak samo. Taka "monisia samosia" ;) Nie mam problemów z udzielaniem pomocy, ale sama nie potrafię o nią prosić. Jakiś czas temu dotarło do mnie, że chyba jednak sama pewnych rzeczy nie przeskoczę. Czasami potrzeba kogoś z boku - niezaangażowanego emocjonalnie i karmicznie. Napisz proszę czego można się dowiedzieć z diagnozy u Arona. Kobieta, która mnie oczyszczała powiedziała mi, że mam w sobie jakiś silny lęk, którego ona nie potrafi rozpuścić ani nawet określić. Czasem przychodzą do mnie odczucia kompletnie irracjonalne i nie pasujące do aktualnej sytuacji. Jakby należały do kogoś innego. Myślę, że wszyscy mamy takie przebłyski tylko większość ludzi jeszcze to wypiera. Ostatnio przypadkiem usłyszałam w tv reportaż o Wiccanach i moja reakcja była bardzo dziwna. Zimne dreszcze i gęsia skórka na całym ciele. Zdziwiło mnie to, bo nie czułam strachu. Postanowiłam poszperać na necie. Weszłam na ich stronę i znowu... gęsia skóra ... nawet teraz jak to piszę. Próbowałam sama medytować i pousuwać negatywne wpływy, ale jak tylko zaczynam wchodzić głębiej to mnie wyrywa. Jak wtedy gdy śni się nam, że spadamy i budzimy się w momencie uderzenia o ziemię. Bardzo nieprzyjemne. Tylko przed uśnięciem czesto pojawiają mi się jakieś dziwne wizje, twarze. Był taki czas, że widziałam nadpalone papirusy, dokumenty w dziwnym języku, ale jak chciałam ich dotknąć czy choćby zapamiętać to mnie wyrywało :( Powiedz czy ta sesja poprawiła Twoją zdolność wchodzenia w medytację? Jak tam Twoja gra na gitarze? ;) Kurczę!! tyle ciekawych rzeczy "rozkminiłam u siebie dzięki Twojej sesji i tyle mi jeszcze lata po głowie, ale ile można paplać... :D Dzięki jeszcze raz!!
Źródło Miłości, Mocy Światła ... Odkrycie mojej Wiecznej Istoty i połączenie ze Źródłem prowadzi mnie do porzucenia tego, co nie służy już mojemu najwyższemu celowi ...
Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 78
Rejestracja: 14 sie 2019, 10:01

Odczucia jakie miałem to energia na dłoniach, jak część energetyczna leczyła się dłoniami, czakra serca mi mocno pracowała, pojawiało się duże wzruszenie, że aż się posmarkałem i słychać to na nagraniu :D było jeszcze uczucie lekkości, część energetyczna na pewno wtedy się unosiła. Energia na stopach a to myślę, że jest związane z Ziemią. Nie widziałem żadnych obrazów ale to jest możliwe nawet jak się nie jest w hipnozie a osoba pełniąca rolę telepaty jest, to można się z tym połączyć i tak niektórzy mają na sesjach. Pod wpływem emocji głos mi się zmieniał i to słychać w nagraniu. Po sesji uczucie lekkości i oczywiście zmęczenie, aż musiałem poleżeć bo czułem, że serce mocno pracuje. W dniu sesji miałem inny głos, nagle barwa zmieniła się na taką radosną a jak popatrzyłem na rodzinę to i oni wyglądali tak jakoś radośniej niż zawsze i miałem takie odczucie jakby chcieli powiedzieć dziękuje, ale nie padły takie słowa. Tak jakby podświadomość chciała to wyrazić.
Co do lęku to miałem ataki lęku jak byłem małym dzieckiem i zawsze mnie ciekawiło skąd to miałem i sesja mi to wyjaśniła. 5 miesięcy po sesji ten lęk i jakieś negatywne rzeczy wychodziły z czakry serca i miałem wrażenie, że to oczyszczanie i byłem zdziwiony, że aż tyle tego nazbierałem, na pewno z kilku wcieleń. Jak pytałem Arona o ten lęk z dzieciństwa to nie powiedział skąd to było, tylko tyle, że każdy ma jakieś nieprzepracowane emocje. Po sesji jak wychodziły emocje to miałem świadomość, żeby w nie nie wchodzić żeby sobie odchodziły. Nawet wizualizowałem rękę energetyczna, która łapie te emocje w sercu i wyrzuca. Mam teraz większą łatwość wyrażania siebie, nie myślę tak jak kiedyś czy mnie ktoś zaraz skrytykuje albo wyśmieje, czy dobrze robię, że mówię takie rzeczy. Czuje się inaczej, bo w życiu miałem dużo sytuacji takich dociskających raniących moje poczucie własnej wartości a teraz większość tego mnie śmieszy i nie dotyka jak wcześniej. Nad czym też pracowałem po sesji jak było zdarzenie co miało zaboleć to afirmowałem, że jestem szczęśliwy i nie mam urazy. Po sesji miałem dni większej wrażliwości albo dni, że taki humor, że prawie euforia. Były dni, że nie mogłem oglądać niczego gwałtownego tylko same jakieś pogodne rzeczy, zero filmów holywoodzkich. Z muzyką tak samo, lata temu słuchałem ciężkiego metalu a teraz to taka muzyka mnie męczy. Nie dam rady długo słuchać takiej muzyki. Musi być melodia i harmonia. Mięsa już nie mogę jeść nawet jak bym chciał bo pojawia się odruch wymiotny i nie smakuje. Kiedyś kebab to była pychotka a teraz warzywa i dania z warzyw. Odczucie ciała też mam inne mogę porównać do tego jakby mieć za ciasny garnitur i nagle zmiana na dopasowany.
Medytacje bardzo się nie zmieniły ale mam wrażenie jakby mnie chciało wystrzelić gdzieś daleko w kosmos na podroż. Pod względem obrazów w medytacji to się nie zmieniło ale energetycznie czuję zmianę. Każda medytacja uruchamia energię i czuję jak one przesuwają się po ciele. Myslę, że mogę się jeszcze eneretycznie ładować do jakichś dalszych podróży. Umysł mam spokojniejszy, nie robi mi wiru myśli jak kiedyś, że musiałem włożyć więcej czasu żeby spowalniać umysł. Sny u mnie często bywaja, że w śnie gram na gitarze melodię swojego rozwoju i utwór jeszcze nie jest gotowy, wraz ze zrozumieniem przychodzą kolejne dźwięki. Ten motyw pojawia się u mnie w snach. Lata temu miałem dużo snów negatywnych, że z czymś musiałem walczyć, nawet walka energetyczna się pojawiała, coś mnie próbowało dogonić. Teraz nie mam takich negatywnych snów. Dziwne postacie przed usnięciem kiedyś miałem ale tłumaczyłem sobie że to hinagogia.

Aron dobrze tłumaczy lekcje w życiu jakie mamy do przerobienia i jak jesteśmy powiązani karmicznie w rodzinach albo związkach a to wiele tłumaczy. Nie chciałem poznać jakie lekcje przerabia moja rodzina ale to samo wyszło w trakcie rozmowy. Można się dowiedzieć z czego wynikają trudne relacje.

Nie bez powodu odrzuca cię od wikanów. Miałem podobną sytuację z wiedźma, która jest na youtube i mówi, że się zajmuje anielską magią itp same pozytywy. Z jednej strony tematy mnie ciekawiły ale później mnie odrzuciło od nawiązania z nią kontaktu. Później miałem rozmowe z jasnowidzem z Jakubem Ławniczakiem i on się mnie pyta czy oglądam filmy Akademii Ducha bo tak kobieta od filmów podpina się pod ludzi i żebym sobie darował te filmy. Miałem też klątwe założona od jednej wiedźmy ale nie wiem od jakiej i Jakub mi ja zdejmował i przy okazji wyszło, że była dziewczyna mi to załatwiła. To była dla mnie niespodzianka, bo to była kobieta, która nie miała żadnych zainteresowań związanych z duchowością.

Z nawiązywaniem kontaktów nie mam tak, że się zrobiłem super otwarty na wszystkich ale czując osobę, że ma fajne emocje mógłbym być bardzo otwarty, taki większy dystans do siebie.

Odczucie myśli, że nie należą do ciebie tego nie ignoruj, warto to sprawdzić skąd to się bierze. Jak w medytacji nie można czegoś zrealizować, są jeszcze afirmacje, które podnoszą energię i chronią, mantry które podnoszą energię i chronią a można ich po prostu słuchać. To kwestia indywidualna w doborze innych metod.
Awatar użytkownika
furthark
Posty: 15
Rejestracja: 13 sie 2019, 13:32
Lokalizacja: Śląsk

Annika: Bo ja mam informatycznie czarodziejskie ręce. Czego nie dotkną, to zamieniają w żabę :? Na szczęście wystarczy zwykły całus i wszystko wraca do normy :D Potem sama nie wiem, co zrobiłam, że się naprawiło :confusion-shrug:

Pauliny nie słuchałam, ale chętnie zajrzę. Oglądałam kilka sesji Gracjany, ale nie rezonuję. Wyczuwam u niej arogancję i baardzo duże ego. Nie wiem - może się mylę.

Cały czas nie mogę się doczekać, aż ODDADZĄ nam teleportację, bo nie znoszę długiej jazdy... Wtedy będę zwiedzać Wszechświat!! I może wtedy znajdę ten swój dom, bo na razie to tylko go widziałam w medytacji :(
Źródło Miłości, Mocy Światła ... Odkrycie mojej Wiecznej Istoty i połączenie ze Źródłem prowadzi mnie do porzucenia tego, co nie służy już mojemu najwyższemu celowi ...
ZbyniuRoksana

furthark pisze: 22 wrz 2019, 01:10 Oglądałam kilka sesji Gracjany, ale nie rezonuję. Wyczuwam u niej arogancję i baardzo duże ego. Nie wiem - może się mylę
Celne odczucie...jeżeli coś nie pasuje, idziemy dalej i szukamy takich klimatów, które z nami rezonują, które pozytywnie odczuwamy.
Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 78
Rejestracja: 14 sie 2019, 10:01

Po mailu do Gracjany mnie odrzuciło. Zrobiła krytykę kto takie sesje przeprowadza itp w odpowiedzi na moje poszukiwania i opis obecnego wtedy stanu. Za to dostałem później jeszcze maila z cenami w euro i gdzie trzeba przyjechać i się umówić na sesję w Niemczech. Kontakt tak się skończył. Poczułem się jakbym dostał ofertę handlową a nie było mowy o tym w czym może pomóc albo w czym nie może.

Inne maile w podobnej sprawie też miały swój odrzucający obrót.

Kontakt z Darkiem z kanału Hipnoza Zapisy Sesji miałem bardzo pozytywny i tak go odebrałem ale zabrakło kontaktu z Barbarą, która długo nie odpisywała, tak że nie moglem jej odczuć.

Odczucie wiele mówi w trakcie dokonywania wyborów.

Teraz w dalszych poszukiwaniach trafiłem na Arkiję Adamską, którą odebrałem bardzo pozytywnie i skorzystam jej sugestii "warto zgłębić nieco temat finansów, przepływu, otwartości na ten przypływ, poczucia zasługiwania i hojności" i tym poczuciem zasługiwania na coś i rozumieniem hojności mnie rozwaliła, kolejny temat do zbadania w sobie.
Awatar użytkownika
furthark
Posty: 15
Rejestracja: 13 sie 2019, 13:32
Lokalizacja: Śląsk

Potwierdziłeś tym samym moje podejrzenia co do Gracjany. Takie towarzystwo wzajemnej adoracji i cały poczet świętych w niej i kilku jej współpracownikach. Pamiętam jak któraś z jej stałych "telepatek" postanowiła coś zrobić na własną rękę i od razu została posądzona o podpięcia. Wtedy już całkiem odpuściłam. Niestety, jest wiele osób w tym środowisku "ezoterycznym", które traktują to jak zwykły biznes. Wielu się teraz budzi, są zagubieni i nie rozumieją co się z nimi dzieje, więc szukają pomocy. Jak zawsze w takich sytuacjach zwiększa się popyt, to trzeba zwiększyć podaż. Rzadko idzie za tym jakość. Jak grzyby po deszczu, pojawiają się osoby złaknione poklasku lub/i korzyści materialnych. Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu, z niecierpliwością czekałam na jakiś nowy materiał. Każdy był na swój sposób ciekawy i wartościowy. To były osoby wyselekcjonowane poprzez swoje doświadczenie. Teraz? Kilkanaście filmów dziennie, a większość w stylu: Pan Stefan miesiąc temu doznał Oświecenia. Zostało mu przekazane, że jedynym sposobem na osiągnięcie jedności z Gają jest stanie boso w pokrzywach o wschodzie słońca z lewym kciukiem w prawym uchu... A teraz drodzy widzowie , kupcie jego książkę, żeby się dowiedzieć, co zrobić z prawym kciukiem! Wybacz sarkazm, ale jeśli spojrzeć na cały ten "worek różności" to tak mniej więcej to widzę. Jest w nim też wiele wartościowej wiedzy, ale trzeba być czujnym i przesiewać to przez gęste sito. Przez wewnętrzne rozeznanie, choć przyznam, że zaczęło to być po prostu męczące...i wielu po prostu odstraszy. :(

Dzisiaj przez chyba pół dnia słuchałam sesji z Arkiją. Bardzo mnie zaintrygowała. Ma w sobie taki spokój i pewność w tym co robi. Zaciekawiły mnie konstelacje rodzinne na jej stronie. Jest to sfera, którą też powinnam zgłębić. "Pożyjem, uwidim" :D

W sferze finansów zgadzam się z Tobą. Coś w tym jest. Aron tez mówił, że wmawia się nam "brudny" pieniądz. W sumie jeśli prześledzisz tzw. kariery najbogatszych, okaże się, że większość z nich nie dorobiła się uczciwie. W latach 90-tych w Polsce ubijali majątki na szemranych interesach, lewych prywatyzacjach znajomościach etc. Dlatego gdzieś w nas się utarło, że człowiek bogaty to kombinator i musisz być perfidnym ... , żeby zbić majątek. Ten dobry zawsze będzie ciągnął od 1-go do 1-go. Przez to podświadomie wybieramy między byciem "dobrym" a bogatym. Może dlatego często ci nieuczciwi, bez empatii mają największe wpływy. Często nie zdajemy sobie sprawy z tego, jak zwykłe powiedzenia programują naszą podświadomość. Chyba rzeczywiście warto nad tym popracować. Trzymam kciuki ! I sama też się biorę do roboty... :)
Źródło Miłości, Mocy Światła ... Odkrycie mojej Wiecznej Istoty i połączenie ze Źródłem prowadzi mnie do porzucenia tego, co nie służy już mojemu najwyższemu celowi ...
Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 78
Rejestracja: 14 sie 2019, 10:01

Wcześniej był temat braku otwartości i problemu z proszeniem kogoś o pomoc. Tego się nie da rozwiązać tak w parę minut na sesji. Oczyszczenie może jest ale to wymaga codziennej pracy nad świadomością i to jest proces szukania miłości w sobie. Wszystkie te blokady powstały z braku miłości bo jak było oczekiwanie na wsparcie i zrozumienie to się otrzymało zupełnie coś innego niż miłość. To też tworzy pewne zablokowanie się na wpuszczenie do siebie miłości i to też może się przejawiać z braku realizacji na planie partnerstwa (nie przepadam za słowem związek). Zablokowanie się częściowe na miłość też powoduje inne komplikacje bo jest gdzieś głęboko ukryte, że na coś się nie zasługuje na jakąś sferę życia, albo coś może zranić i się stawia mur nie do przejścia.
Poczucie własnej wartości też jest warte uwagi bo zawsze szuka się czegoś na zewnątrz aby się tym podpierać. Czasami trudno to wychwycić bo nie jest takie oczywiste. Myślę, że prawie każdy tak ma, że potrzebuje czegoś, żeby poczuć się wartościowym.

Taki luźny wniosek po słuchaniu afirmacji medytacji zasługuję na miłość, kocham siebie.
Awatar użytkownika
furthark
Posty: 15
Rejestracja: 13 sie 2019, 13:32
Lokalizacja: Śląsk

Związek, więzi, więzy, węzeł- więzienie. Wiesz, nie bardzo mogę opisać co czuję po Twojej ostatniej wypowiedzi. Uderzyłeś we wszystkie najczulsze struny jak wytrawny gitarzysta... Przypomniałeś mi dlaczego zaczęłam szukać i co muszę doprowadzić do końca. Dziękuję Ci!
Źródło Miłości, Mocy Światła ... Odkrycie mojej Wiecznej Istoty i połączenie ze Źródłem prowadzi mnie do porzucenia tego, co nie służy już mojemu najwyższemu celowi ...
Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 78
Rejestracja: 14 sie 2019, 10:01

ODPOWIEDZ

Wróć do „Przywitania”