Witam wszystkich!

Awatar użytkownika
furthark
Posty: 15
Rejestracja: 13 sie 2019, 13:32
Lokalizacja: Śląsk

Dokładnie tą medytację robiłam dziś po powrocie z pracy. :) Do tego afirmacje JAM JEST Jeszcze raz dziękuję :romance-heartsmiley:
Źródło Miłości, Mocy Światła ... Odkrycie mojej Wiecznej Istoty i połączenie ze Źródłem prowadzi mnie do porzucenia tego, co nie służy już mojemu najwyższemu celowi ...
Awatar użytkownika
lukasz
Posty: 78
Rejestracja: 14 sie 2019, 10:01








Kolejna ciekawa rzecz związana z naprawianiem przeszłości
Awatar użytkownika
Annika
Posty: 91
Rejestracja: 14 sie 2019, 13:30
Lokalizacja: Alba (Scottish Gaelic)

Ello ello, widzę że mój ulubiony wątek na Forum dotarł już do 3 strony. Jest co poczytać. Jest co popisać. Będzie nowelka jak nic.

@lukasz Dzięki za fragment Złotej Księgi. Przeczytałam mądre słowa i wrzucam sobie do listy rzeczy do zrobienia. Powiększa mi się ta lista w szybkim tempie :lol:

Ja w temacie talentów dalej zagubiona. Czytałam, że to dusza je przechowuje i udostępnia we właściwym czasie. No nie wiem. Zobaczymy. Motyw z dziewczyną z Węgier bardzo fajny u ciebie. Ja kiedyś słuchałam utworów po szwedzku :lol:

„wszelkie obrazy wschodnich sztuk walki czy średniowieczne walki na miecze to wywołują u mnie nostalgię” Wypisz wymaluj mam identycznie, kropka w kropkę. Ale jak się nad tym zastanowić, że ciągnie cię do tej czy innej kultury (patrzę tu i na siebie), to wychodzi, że trochę tych wcieleń musiało być. Ja mam, oprócz azjatyckich, jakieś pociągi do Skandynawii i Indian Ameryki Północnej (Native American). Myślę, że skontaktuję się z Pauliną, żeby popatrzyła, co tam u mnie we wcieleniach widać. Myślałam też o Jakubie, ale tak na pierwszy rzut, kobieta będzie delikatniejsza, bo wiem, że coś tam nieźle namieszałam (strach się bać) ;)


@furthark Moniczko, powiem ci, że ja też bardzo lubię sobie sama wszystko zrobić. Mam dla ciebie słodką rymowankę „Monisia samisia” ;) Mam nadzieję, że ci się podoba. Ja też mam problem w proszeniu o pomoc. Coś mnie przed tym blokuje, na wzór, że chyba nie zasługuję czy coś (czyżby kościołowe skołowane programy?). Też wolę sama wszystko zrobić. Wow, ja mam w sobie lęk i nawet mnie diagnozować z tym nie trzeba :D Wiem jakie on ma podłoże obecnowcieleniowe, ale pytanie, czy to się ciągnie za duszą z poprzednich wcieleń pozostaje.

„Czasem przychodzą do mnie odczucia kompletnie irracjonalne i nie pasujące do aktualnej sytuacji. Jakby należały do kogoś innego.” Wypisz wymaluj mam identycznie, kropka w kropkę. Po raz drugi. Może to jest tzw. ciało zbiorowe, czy słyszałaś o tym? Przykładowo, ciało zbiorowe kobiet. Możesz reagować na jakieś sytuacje, ponieważ są w nim zapisy energetyczne (emocje wszystkich kobiet ziemskich od zarania czasów). Jak wygląda twój dom który widziałaś w medytacji, aka czy wiesz może co to za planeta? Ja sobie czasem podśpiewuję słowa piosenki „maybe tomorrow I’ll find my way home”… Bo tu na Ziemi czuję się obco.

Jakieś 12 lat temu pracowałam z dziewczyną, która była Wiccanką. Szef bardzo się jej bał (!). Nie przypuszczałam, że po latach sama zainteresuję się tym tematem. Myślę, że mam coś z tym związanego w swoich przeszłych wcieleniach.




Ja się natknęłam na kanał Gracjany jakieś 2 lata temu. To były pierwsze sesje regresu, jakie widziałam i wzbudziły moją ciekawość, jak coś takiego wygląda. Nawet myślałam o takiej sesji dla siebie. Ceny ostudziły mój zapał a potem już przyszły wątpliwości co do jej osoby, więc sobie darowałam. Widzę, że dużo ludzi ma co do niej podobne odczucia. Dokładnie tak, jak pisze Łukasz, taka oferta handlowa. I jeszcze specjalny cudowny olejek. Szkoda słów.

„Odczucie wiele mówi w trakcie dokonywania wyborów.” To na bank, tylko jak ma się pomieszanie z poplątaniem, to człowiek w zasadzie nie wie co czuje i wtedy trzeba się na ślepo przebijać. :(

Nie znam sesji Arkiji. Ale skoro wywołuje takie odczucia i intryguje, to wychodzi na to, że trzeba będzie na tym zawiesić oko.

Naoglądałam się ostatnio filmików na temat astrologii wedyjskiej i tam jest taki motyw, że jeśli masz dane tematy przepracowane w przeszłych wcieleniach, nie będziesz w nie wchodzić we wcieleniu obecnym. Przykładowo, przeszłe wcielenie to mąż i ojciec piątki dzieci. Cały dom na utrzymaniu. Więc temat przerobiony, a w obecnym wcieleniu typ samotnika. I sprawa rozwiązana ;)

Pozdrawiam bardzo serdecznie
:romance-grouphug:
"Życie to kabaret. Musimy tylko nauczyć się śmiać z dowcipów, które nam robi."
Awatar użytkownika
furthark
Posty: 15
Rejestracja: 13 sie 2019, 13:32
Lokalizacja: Śląsk

Witaj kochana! :romance-heartbeating: Dawno już nie było mnie tu "ciałem" choć przeważnie zalogowana ;) Jest od dłuższego czasu coś dziwnego w powietrzu( może tylko moim śląskim smogu? :shock: ). Taki totalny brak chęci do angażowania się w cokolwiek. Może rzeczywiście to energia wycofania, o której Klaudia pisała na chacie. Sytuacja ze Zbyniem niczemu nie pomogła. Szkoda, że nie zarysował tego przed nami ze swojej perspektywy. W dodatku pojawiły się aroganckie komentarze na chacie, które z frustracją obrażają wszystkich za cudzy konflikt i też takie ociekające dziwną satysfakcją, że coś poszło nie tak :( Smutne.
Ale abstrahując ... to od pewnego czasu mogłabym po prostu siedzieć i godzinami gapić się w niebo. Dziwny stan , jak zawieszenie w próżni. Bez myśli, analiz. Tylko odczuwanie. Wszystkiego w jednym, smutku z radością, szczęśliwego żalu i zaniepokojonego spokoju, a to wszystko przykryte oczekującą i zaciekawioną akceptacją. Wiem - masło maślane, ale ciężko mi to inaczej opisać..

"Monisia samisia" to prawie tak, jak "Annisia samisia" :D To na bank jest jakieś ciało zbiorowe :lol: "Jak wygląda twój dom który widziałaś w medytacji, aka czy wiesz może co to za planeta? " Nie mam pojęcia gdzie to jest ale jest piękna. Mam tam swoje ukochane miejsce. Jezioro otoczone niezbyt wysokimi wodospadami i roślinnością. Pływasz tam nago bo jest ciepło i bezpiecznie. Nie ma żadnych niebezpiecznych stworzeń. Na jeziorku jest płaska skała. Leżąc na niej w nocy widać cudowne niebo pełne różnych planet i pierścieni. Wszystko jest w wyrazistych odcieniach różu, fioletu i niebieskiego. Wyraziste ale nie krzykliwe. Pomimo nocy powietrze przenika taka mgiełka, poświata w tych odcieniach. Trudne do opisania. Gdybym mogła , zrobiłabym foto :angelic-little: :lol:

Wicca też mnie nie interesowała. To była raczej spontaniczna reakcja na reportaż. Bardzo nieprzyjemne dreszcze. Takie odczucie jakby ktoś mnie tym skrzywdził, jakbym już miała z tą energią jakieś negatywne doświadczenia. Samej Wicci nie traktuję jako czegoś złego. W końcu " to nie broń zabija, tylko człowiek, który naciska spust." Z tymi wcieleniami, talentami też mam pomieszanie z poplątaniem, bo nawet jeśli czujesz pociąg do np. rysowania to skąd wiesz, że to Twoje a nie zbiorowe? :shock: Pod tym względem ciekawa jestem kolejnej sesji Łukasza. W końcu jeśli same mamy obawy to na początek zaobserwujmy tych odważniejszych. Szukajmy inspiracji u siebie nawzajem. :techie-reference:
"Przykładowo, przeszłe wcielenie to mąż i ojciec piątki dzieci. Cały dom na utrzymaniu. Więc temat przerobiony, a w obecnym wcieleniu typ samotnika." Myślę, że z tym też może być różnie bo w związku możemy przerabiać wiele aspektów. Jeśli ktoś miał rodzinę ale założył ją pod presją społeczną, z rozsądku czy choćby z przymusu to teraz będzie np. tęsknił za miłością. Wierzę, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Jestem rozwódką i powiem Ci, że wedle wszelkiej logiki tamten związek nie powinien mieć w ogóle miejsca. A miał. I nie tylko mnie zranił ale przez to też otworzył mi umysł i serce na całkiem inne postrzeganie świata. Teraz wiem, że nie słuchałam serca przy dokonywaniu wyboru. To była moja lekcja. Może właśnie o to chodzi w tym całym przerabianiu. Nie o to czy mam czy nie mam dzieci, męża, tylko o to żeby być w zgodzie z sobą samym bez względu na to jakie warunki stwarza nam dane wcielenie. Może właśnie tego się uczymy?
Długo już jestem sama, nauczyłam się być ze sobą. Nie potrzebuję tzw. przeszkadzajek czyli ciągłego zainteresowania życiem innych i vice versa. Nie szukam atencji. Nigdy nie byłam rozchichotaną gadułą i też jestem typem eremity ale jednak gdzieś pod spodem tli się tęsknota za tą drugą osobą. Nie mam na myśli takiej romantycznej miłości ale partnerstwo i zrozumienie. Takie poczucie,że niczego nie musimy udawać żeby być "cool". Po prostu być i cieszyć się tym.
Tak, teraz jest wkoło bardzo dużo dezinformacji i wielu próbuje kreować się na jakieś guru i to za pomocą deprecjacji. Dlatego warto czasem właśnie wycofać się i wyciszyć a aktualne energie bardzo sprzyjają wchodzeniu do wewnątrz. Co do Arkiji polecam Ci najpierw przejrzeć jej stronkę zanim przesłuchasz sesję Tu jest link https://arkija.pl Przejrzyj i rozeznaj po swojemu ;)

Takie luźne spostrzeżenia sprowokowane trochę przez piękną listopadową pogodę :happy-sunny: :laughing-rofl: Mam nadzieję,że Cię nie zanudziłam. Pozdrawiam i ściskam cieplutko :romance-grouphug: :romance-heartbeating:
Źródło Miłości, Mocy Światła ... Odkrycie mojej Wiecznej Istoty i połączenie ze Źródłem prowadzi mnie do porzucenia tego, co nie służy już mojemu najwyższemu celowi ...
Awatar użytkownika
Annika
Posty: 91
Rejestracja: 14 sie 2019, 13:30
Lokalizacja: Alba (Scottish Gaelic)

Czy mnie zanudziłaś? :laughing-rolling: Kochana, ja to prawie wszystko na wdechu czytałam, tak ujęłaś mnie swoimi słowami :romance-heartbeating:

"od pewnego czasu mogłabym po prostu siedzieć i godzinami gapić się w niebo. Dziwny stan , jak zawieszenie w próżni. Bez myśli, analiz. Tylko odczuwanie. Wszystkiego w jednym, smutku z radością, szczęśliwego żalu i zaniepokojonego spokoju, a to wszystko przykryte oczekującą i zaciekawioną akceptacją"
To jest piękne!!! :romance-heartbeating:

Tak, coś jest z tą energią wycofania, bo ja też miałam taki okres właśnie, że musiałam się wyciszyć i parę rzeczy przetrawić. Jednym okiem od czasu do czasu na Forum zerkałam, a później prace konserwacyjne i atmosfera jak po wybuchu. :( Docierają do mnie strzępy informacji i próbuję pozbierać to w całość. Wcześniej też właśnie wiecznie zalogowana siedziałam, patrzę a tu czat znikł, myślę sobie co jest. :lol:

Racja, Anisia samisia, też się rymuje i bardzo mi się podoba, wypisz wymaluj ja. :lol: Dom z medytacji masz przecudowny, szkoda, że foto nie da się zrobić. Chyba musisz wziąć się za malowanie ;) A jaka metoda medytacji jest dla Ciebie najskuteczniejsza? Ja medytuję w ciszy i uczepiłam się tej właśnie metody jak rzep psiego ogona. Ale gdzieś mnie ciągnie na spróbowanie czegoś nowego. Szukam, ale jeszcze nie wiem co to będzie. Na sesję Łukasza też właśnie czekam. Rozbudziłaś moją ciekawość tą Arkiją, strona już czeka na zakładce do sprawdzenia. Połknęłam haczyk ;) Ja póki co skontaktowałam się z Pauliną (Paulikg), ale na razie brak miejsc i trzeba czekać, aż powtórnie otworzy zapisy.

Tymczasem, oglądałam sobie film na weekendzie pt. "Doktor Strange" i bardzo się zdziwiłam, jak mocno to ze mną zarezonowało. Jest tam taka scena, gdzie Kapłanka oddziela dotykiem ciało astralne doktora od jego ciała fizycznego. Jak to zobaczyłam to palpitacji dostałam, serce mi się ścisnęło i zaczęło walić jak oszalałe. :lol: A potem kolejna scena, gdzie Kapłanka dotyka czoła doktora w okolicach szóstej czakry ze słowami "obudź się" i różne tam efekty wizualne do tego, na co ja przestałam na chwilę oddychać i łzy popłynęły mi z oczu. Po prostu coś się we mnie ruszyło. Wiem, że na Ziemi coraz więcej ludzi budzi się, coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać więcej i rozumieć. Ale mam wrażenie, że czegoś mi cały czas brakuje. Tak jakbym się dusiła. Mam też dziwne przeczucie, którego nie potrafię nazwać.

Przyczynowość jest faktem. Mam głębokie przekonanie, że jeśli się coś dzieje, to ma określony cel. Coś na zasadzie "co ma wisieć, nie utonie". Dokładnie tak jak u Ciebie. Niby nie miało prawa zaistnieć, a jednak istniało. Zbyt dużo "zbiegów okoliczności" miałam w swoim życiu, żeby przejść koło tego obojętnie. To chyba taka już konstrukcja genetyczna ludzkości, instynkt stadny, że tęskni się za towarzystwem. Ja się cieszę, że nasze Forum jest młode, bo możemy tu zbudować coś wspaniałego. Wszystko zależy od intencji i wkładu, jaki w to włożymy. Zburzyć coś jest bardzo łatwo, to szybkie do zrobienia. Zbudować coś, to już wyższa szkoła jazdy.

Również pozdrawiam bardzo ale to bardzo serdecznie :happy-sunshine: :romance-heartbeating: :romance-grouphug:
"Życie to kabaret. Musimy tylko nauczyć się śmiać z dowcipów, które nam robi."
Marti22222
Posty: 10
Rejestracja: 06 lis 2019, 15:55

furthark pisze: 11 lis 2019, 17:49 Sytuacja ze Zbyniem niczemu nie pomogła. Szkoda, że nie zarysował tego przed nami ze swojej perspektywy....
Z tego co wiem, zwyczajnie nie ma takiej możliwości jak również nie ma możliwości likwidacji konta dzięki administratorowi.
EmkaakmE
Posty: 4
Rejestracja: 12 lis 2019, 18:34

Witam serdecznie :)
Awatar użytkownika
furthark
Posty: 15
Rejestracja: 13 sie 2019, 13:32
Lokalizacja: Śląsk

EmkaakmE Siema ! :romance-grouphug: Amatorka Emki? czy akmę? ;) :D
Źródło Miłości, Mocy Światła ... Odkrycie mojej Wiecznej Istoty i połączenie ze Źródłem prowadzi mnie do porzucenia tego, co nie służy już mojemu najwyższemu celowi ...
Awatar użytkownika
furthark
Posty: 15
Rejestracja: 13 sie 2019, 13:32
Lokalizacja: Śląsk

Marti22222 pisze: 12 lis 2019, 16:23
furthark pisze: 11 lis 2019, 17:49 Sytuacja ze Zbyniem niczemu nie pomogła. Szkoda, że nie zarysował tego przed nami ze swojej perspektywy....
Z tego co wiem, zwyczajnie nie ma takiej możliwości jak również nie ma możliwości likwidacji konta dzięki administratorowi.
Cześć :P Wiesz, nie chcę wchodzić w ten konflikt. Są dorośli. Było by bardzo fajnie, gdyby się dogadali między sobą DOJRZALI mężczyźni. Oscar opiekuje się stroną ,ale Zbyniu zawsze służył spokojną radą ( nie musi wrzucać tych wszystkich linków, do których i tak mamy dostęp i większość je zna).Fajnie by było gdyby po prostu wrócił i tyle... :confusion-scratchheadyellow:
Źródło Miłości, Mocy Światła ... Odkrycie mojej Wiecznej Istoty i połączenie ze Źródłem prowadzi mnie do porzucenia tego, co nie służy już mojemu najwyższemu celowi ...
Awatar użytkownika
Annika
Posty: 91
Rejestracja: 14 sie 2019, 13:30
Lokalizacja: Alba (Scottish Gaelic)

EmkaakmE pisze: 12 lis 2019, 19:21 Witam serdecznie :)
Witaj Macieju :romance-grouphug:
Emka-akmE piękna lustrzaneczka, bardzo pomysłowy nick. :handgestures-thumbup: Zdróweczka życzę.
"Życie to kabaret. Musimy tylko nauczyć się śmiać z dowcipów, które nam robi."
ODPOWIEDZ

Wróć do „Przywitania”