• Partnerzy

Wydarzenia z życia

Twój pamiętnik online.

Wszystko tu jest w temacie! Nic nie jest off top!

Może to być narracja szukającego obudzenia, obudzonego lub osoby, która zaciekawiła się ruchem obudzonych. Dziś intuicja mi podpowiedziała to i tamto... albo wszystko co jest ważne, co przerobiłeś/zintegrowałeś/odkryłeś, co chcesz zachować, utrwalić. Może być to blog czasu realnego czyli każdego dnia wpis lub wpisy typu "jak mi się zachce/mam coś ważnego, to piszę jak nie to nie". Jeżeli spotkało Cię wydarzenie o którym nie masz z kim porozmawiać, aby to wyrzucić z siebie.

Tematy tutaj to ciekawostka z tego jak Ci zleciał dzień, choć pewnie wydaje Ci się, że nikogo to nie obchodzi, ale co tam, samo napisanie tego działa relaksująco...

Zachęcam wszystkich do pisania swojego bloga z poziomu serca i komentowania blogów innych. Nowy temat w tym dziale to Twój nowy Blog.
Awatar użytkownika
LukeSkywalker
Posty: 18
Rejestracja: 14 cze 2019, 09:57

Wydarzenia z życia

Post autor: LukeSkywalker » 16 cze 2019, 11:10

Co się działo między starym a nowym forum ??
Działo się naprawdę wiele i niekoniecznie to są dobre rzeczy. Głównie w tym wszystkim zaskoczyli mnie moi rodzice. Zacząłem dostrzegac coraz dziwniejsze i absurdalne zachowania które z czasem wręcz zaczęły mnie przerażac. Bez niczego i bez powodu awantury. Sprytna zmiana niewygodnego tematu. Straszenie mnie jakimś wyrzuceniem. Z tego wszystkiego odizolowałem się i prawie zawsze przebywałem w pokoju u siebie co też im przeszkadzało. Oczywscie wiedzą ze fizycznei mi nie dorównają więc zeszło to na psychikę.
Ciągła rozmowa o pracy która zaczęła mnie wykańczac. Ciągłe jakies warunki kazanie itp. Kiedy zacząłem 3 rok studiów ciągle mieli najwięcej roboty a ja wiedziąłem ze chodzi o to abym byle się tylko nie pouczył. Ucząc się potrafili zrobic awanturę że cos jest nie posprzątane ludz dziwnym ,, przypadkie,, pisze dlatego bo nie ma przypadków ktos wszedł do pokoju i zaczał się awanturowac.
Radośc jaką przynosiłem do domu z treningów byłą natychniast tłumiona zmianami tematu. Temat schodził oczywscie na prace i robotę. Zaczęły się wydarzenia wogóle niesympatyczne. Studia dawały w kośc i do tego przyszła rewolucja w pracy która nie wróży niczemu dobremu. Ciągłe tematy polityczne tez zaczęły byc męczące a kiedy miałem inne zdanie od nich oczywscie przez najbliższe godziny wysłuchiwałem jaki to ja nie jestem i jak wogóle śmiem myślec inaczej.
I tak nic nie przebije tego że kilka tygodni temu zanim napisąłem podanie o urlop bezpłatny ponieważ zmieniono mi umowę. Wyjezdzam a nie mam na tyle urlopu zrobiono mi awanturę dlaczego nie zostaję po godzinach. Jak miałem zostawac kiedy na głowie studia treningi praktyki których nie rozpocząłem. Oczywscie ze awantura. I nagle bach. zmiana tematu. Mam do domu dokładac tyle i tyle pieniędzy. Sprytna sztuczka.

Zacząłem się modlic do boga. Ale z każdym dniem było coraz gorzej. Za każdą modlitwę dostawałem przysłowiowego kopa w .... i zacząłem się zastanawiac kim jest ten tak zwany bóg. Ze pod tą przykrywką może się każdy byt negatywny ukrywac. Modlitwy sprawiły ze prawie ze sobą skończyłem.

Oczywscie oni dalej nie rozumieją że zepsuli mi 3 rok. Ale za to ja zrozumiałem że wszystko jest dobrze jak jest dobrze. Ale kiedy się coś dzieje tak naprawdę nikt nie pomoże. Nawet tam na górze.
Dzieją się u mnie takie rzeczy jak przedmioty które same się przesuwają. lub powtarzają się godziny i minuty. albo budze się między 3-4 rano.
Zaczęły mnie nawiedzac sny. Notorycznie przed kims uciekam. nawet pzred rodzicami którzy chcą mnie zabic. czasami to są dosłowne potwory

Wczoraj jak wróciłem do domu było wyraznie czuc ze cos jest nie tak i miała miejsce jakas sprzeczka. Keidy mama jeszcze na mnie za to nakrzyczała ze wogóle smiałem się zapytac co siędziało.

Pomału zaczynam się zastanawiac czy ci których mam za rodziców to są naprawdęrodzice czy ktos pod nich podłączony lub nawet ktos w ludzkiej skórze.
Tylko pytanie podstawowe. Dlaczego Bóg nie umiał uchronic ojca przed upijaniem się. Mnie przed chorobami a za to każda mdlitwa kończyła się kopniakiem ??
Zauważyłem też że kiedy znosi sięto wszystko pokornie jest cacy. Ale kiedy człowiek zaczyna się bronic to on jest tym złym. I nawet miłosierny bóg się odwraca. CHodzmy sam jaszczur się zmaterializował i tak nikt nie przybędzie z pomocą pomimo że między jaszczurem a ludzmi jest spora przepasc.
Najlepiej jak sięzwracac to do kogoś kto naprawdęistnieje.

Zmiana zwraca uwagę tez stonie mrocznej. Ale czy po to żyjemy aby cierpiec i znosic wszystko pokornie ?? Zauważyłem że to tylko awantury dla awantur. Czyli karmieniem się energią.
Ogólnie mówiąc. Na tym świecie nie zdziwi mnie już nic. Nawet jeżęli mama czy tata czybrat zmienią się w niewiadomo kogos

Awatar użytkownika
LukeSkywalker
Posty: 18
Rejestracja: 14 cze 2019, 09:57

Cisza lekarstwem ma wszystko. Trening spokoju

Post autor: LukeSkywalker » 25 cze 2019, 22:57

Leżałem sobie na plaży z myślą jak tu pięknie. Jakie to piękne i wspaniałe miejsce i jakie daje ukojenie a jaka ciszę spokój i energię. Spojrzałem przez rękę jakby duchem. Gdyż przez rękę widziałem morze. Moja ręką była duchem. I zrozumiałem że każdy jest jednością i energetycznie połączony z ziemią. Umysły wprowadziły podziały ale energetycznie każdy jest powiązany. Poczułem ciszę która ukoilabole i leki. Ciszę której mi brakowało.
Żyjemy w pięknym miejscu pośród absurdalnego systemu. Większe przywiązanie czuje do natury i kosmosu niż ludzi. Ale czuję że sam jestem tu w jakimś celu. Zyskałem zapas energii. Uśmiechnąłem się od niepamiętnych czasów. Ale poczułem tesknote
Tęsknotę za domem. Nie rodzinnym. Chodź to dziwne że nadal ich kocham. Tęsknię za Klimatami Azji wschodniej pośród mnichów Shaolin i tybetańskich. Pośród wojowników cienia którzy nie działali na szkodę jak się dzisiaj ludziom wmawia.
Ale zauważyłem że coraz mocniej oddałam się od ludzi. Ta presją ten stres w domu w pracy te nerwy powodują że nawet tutaj po 2 stronie ciężko mi się otworzyć i wyjść z inicjatywą. Nie mam siły już na tą walkę. Nie mam sił do wydarzeń które wymuszają na mnie negatywna energię. Gdyż nic nie robienie ma konsekwencje jak i zadziała nie.
Ale i pojawia się głos. Nie poddawaj się. Ale to tylko słowa. Trener też może mówić Walc do kogoś nie wytrenowanego.
Mamy muzykę tv książki filmy. Jednak spokój i wyciszenie która daje nam rolę obserwatora to klucz do szerszego spojrzenia. Nagle przyjdzie ktoś kto nam będzie chciał zrobić żart czy awanturę a wy nic. Jakby gonie było. Jakby otaczają was solidna tarcza i odbijają atak.
Dlatego warto docenić ciszę zrobić kilka głębokich oddechów i przeanalizować swoje życie. A może ktoś podobnie jak ja jest gnebiony że wszystkich stron od urodzenia i się zastanawia. Czy może ja jestem wrogiem na tej ziemi skoro od urodzenia mam same niesympatyczne wydarzenia?

Awatar użytkownika
LukeSkywalker
Posty: 18
Rejestracja: 14 cze 2019, 09:57

Przyroda. Natura najlepsza na wszystko

Post autor: LukeSkywalker » 26 cze 2019, 18:33

Wybrałem się na spacerek wzdłuż jeziora rozmyślać sobie ciesząc się widokiem zieleni nieba i wody. Stanąłem na moment biorąc głębokie oddechy. Zacząłem czuć rozluźnienie. Widok zapieral dech. Widok jeziora i wszystkiego co się w nim odbijalo. Wszystkie drzewa cała zieleń i słońce które dzisiaj bardzo mocno grzeje. I nagle poczułem coś. To coś nie czułem od bardzo dawna jakbym zapomniał jak się to robi. Zauważyłem że usta się rozszerzają do uśmiechu. Same.
Nie zastanawiając się ani nawet nie myśląc o tym aby siłowa się z siłą wyższa podniosłem się uczuciu którego prawie zapomniałem i powstał. Powstał uśmiech. Szczery uśmiech prosto z wnętrza siebie. Ale i jednocześnie do mnie dotarło że rejony zamieszkania tam gdzie mieszkam nie służą mi i są dla mnie niekorzystne. Pojawił się sygnał który wiedzialem od dawien dawna. Ze musze coś zmienić. Ze to co tam jest nie służy niczemu dobremu.
Ale zmienić co? Zmienić na co? Na co kiedy mam cel i marzenia. Mam wspaniała sekcje i grupę której nie mogę zostawić. Zmienić pracę. Na jaką. Która dzisiaj praca pozwoli mi studiować i trenować. Tutaj mogę tylko na siłach wyższych polegać. Ale na tych sprzyjających.
Z uśmiechem wróciłem z powrotem do ośrodka. Z uśmiechem którego tak mi brakowało. Który wskazał że ten krąg energetyczny nie jest sprzyjający.
Zostało tylko się modlić aby to wszystko się poukładalo. Aby przyszła nowa praca

Tak właśnie działa przyroda natura kiedy się jest z nią sama sam. Uśmiech automatyczny. Spokojne myślenie prozba intencja. Ilu ludzi dziś przebywa tylko na poziomie dom praca. Zagonieni nie mają czasu lub sił a nawet jak są na wypoczynku myślą o pracy.
Obyte czasy. Czasy gdzie takie klimaty jak a wczasach będą codziennością. Uśmiechnięci ludzie i dzieci. Czas dla siebie i innych. Oszczędność energii przyszły jak najszybciej.
Z pracy pora się zwolnić z uśmiechem. Zostaje mi tylko polegać tam na górze że będzie nowa lepsza praca bezkolizyjna że studiami i treningami.

Awatar użytkownika
LukeSkywalker
Posty: 18
Rejestracja: 14 cze 2019, 09:57

Anunnaki

Post autor: LukeSkywalker » 06 sie 2019, 18:53

Widzę że jest dużo sprzecznosci odnośnie istot które od Sumerów znamy jako Anunnaki. Mówi się że to Istoty Gadzie, ale jednak Sumerowie pokazali nam że to Istoty wyglądające jak my. Atletyczna budowa ciała broda jasna karnacja i przede wszystkim bardzo wysoki wzrost. Skąd taki wzrost ? Grawitacja. Naukowcy sami stwierdzili ze gdybysmy mieszkali na Marsie i przylecieli tutaj na ziemie bylibyśmy gigantami. I jest to prawda. Nibiru posiada inną grawitację i stąd ten wzrost. od 2 do 4-5 metrów.

Należy pamiętac że czesc tabliczek przakazana nam przez Sumerów jest zniszczona a czesc przepadła na dobre i nie znamy wszystkiego. Ale to co znamy to to że Alalu przegrał pojedynek z Anu w czymś w rodzaju zapasach. Jak też wiemy kto się tam interesuje Sumerami Anunnaki byli w stanie wojny. przez co mocno ucierpiała ich atmosfera. Naukowcy tamtejsi w tym Enki doszli do wniosku że trzeba rozpylic złoto w atmosferze i stworzyc cos w rodzaju ochrony. W przekazach i ksiazkach jest to abrdzo szczegółowo opisane. Złoto posiada odpowiednie własciwosci i ,, wisi,, w powietrzu. oczywscie to rozpylone.
Anunnaki kiedy dowiedzieli sie o złocie przybyli na ziemie. Ktoś się tam smieje lub zarzuca się im ze maja taka technologię a potrzebowali ludzi do pracy. Cóż. Należ pamiętam że kazdy metal minerał jest inny i nie wszystko da się ,, kilofem,, wykopac.
W tym celu jak się podaje stworzono nas jako połączenie Anunnakiego i ówczesnego neandertalczyka. Stąd owlosienie u nas. Na dowód tego mówi się i jak podaje Zecharia Sitchin człowiek posiada 223 geny które nikt nie moze zidentyfikowac. Pojawiły się nagle 250 tys lat temu. Mało tego wszystko tutaj posiada takie samo DNA. kazde zwierze wszystko. Człowiek włąsnie różni się tymi 223 genami które nikt nie wie skąd są pojawiły się nagle nie wiadomo skąd.
Enkiemu w koncu się udało i powstał człowiek. Ale Enlil był nam przeciwny. I doszło do wojny która jest opisana w bibli. Stąd mogą byc tez sprzecznosci tzw boga w bibli.
Nie wiadomo jak było z potopem. Mówi się ze po zlodowaceniu nastało ocieplenie i lądolod się osunał tworząc potężną falę zalewając pół świata. Potop pisuje niemalze kazda cywilizacja.Wiec nie ma wątpliwosci ze był.

Należy pamiętam że tamtejsza cywilizacja tez popełniała błędy jak kdaży. To że ktos jest nie z tego swiata nie oznacza ze juz jest idelany bezblędny itp. Grunt to zrozumiec nauczyc się i to zmienic. Anunaki się zmienili pomagając nam ludziom.

Czy były to istoty gadzie? Poniżżej zamieszczam obraz i no nie wiem jak kto ale ja tutaj nie widzę istoty gadziej tylko potęznie zbudowanego mężczyznę z brodą o dużym wzroscie przy drzewie życia które przypomina nasze DNA. Wiec nie wiem skąd te bzdury że to były gady.
Ale jest na to wyjaśnienie. Każa cywilizacja miała woich mrocznych odpowiedników. Wiec czesc Anunnaki mogła byc istotami gadzimi.

To tak w skrócie co nam się podaje. Niestety nie mam czasu aby opisac szczegóły chodz myslę ze to nadrobię.

Tyle co nam w skrócie podaje Sumer. Wojny bogów stworzenie człowieka mieszanka DNA potop pomoc ludziom.

Co mogło się dziac w międzyczasie.

Mogło dojśc do inwazji istot gadzic. bo jak sie dowiedziąłem Enki i Enlil pogodzili się. Własnie ta inwazja mogła sprawic ze doszło do porozumienia. Trzeba było stawic czoła istotom gadzim. Ale i one istoty gadzie tez zdążyły zmanipulowac ludzi i wyprac co nieco z pamięci. Doszło do majstrowania. Wgrano im że Anunnaki są zli niedobrze ze to gady są ich panami. zdegradowali ciało ludzkie do gęstości 3 wymiaru i stworzyli matrix. Czyli alternatywną niżej położonym wymiarem i rzeczywsitoscią o niższej wibracji.

majac pierwiastek gadzi i uczestniczac w tej grze czesto jestesmy swiadkami przedziwnych wydarzen i zachowan ludzkich. Oprawcy są z nami jak i inni. w 4 wymiarze. Natomiast Sumerowie nie pokazali nam Istot gadzich jak to się nam wmawia. Prawda ze istnieją. Istnieje obraz najprawdopodobniej obraz Sumeryjskiego Boga moze Enki moze nie jak czymś ciska w istotę gadzią

Oczywiste jest to że dla takiego żyda szatan będzie wrogiem patrzac na to co wyprawiał Jahwe. i w sumie wyprawia do dzis. Istoty gadzie sąbardzo inteligentne na tyle aby wyprac mózgi i zmanipulowac ludzkoscia. Wmówiono że te Istoty są złe jak Enki a jak ktoś czytał to zapewne wie że to Enki przekazał instrukcje Człowiekowi który nazywał się Ziusiudra w Babilonie lub Utnaszpitim w Sumerze . Lub na odwrót. Ziusiudra w Sumerze. Znany jako Biblijny Noe.
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.

Awatar użytkownika
Wichrolak
Posty: 58
Rejestracja: 18 cze 2019, 13:35
Lokalizacja: Wrocław

Re: Wydarzenia z życia

Post autor: Wichrolak » 07 sie 2019, 22:59

LukeSkywalker pisze:
06 sie 2019, 18:53
Widzę że jest dużo sprzecznosci odnośnie istot które od Sumerów znamy jako Anunnaki. Mówi się że to Istoty Gadzie, ale jednak Sumerowie pokazali nam że to Istoty wyglądające jak my.
LukeSkywalker pisze:
06 sie 2019, 18:53
Czy były to istoty gadzie? Poniżżej zamieszczam obraz i no nie wiem jak kto ale ja tutaj nie widzę istoty gadziej tylko potęznie zbudowanego mężczyznę z brodą o dużym wzroscie przy drzewie życia które przypomina nasze DNA. Wiec nie wiem skąd te bzdury że to były gady.
Samo słowo Anunanki nie jest nazwą rasy a oznacza bodaj po prostu "przybyszów z gwiazd" (choć odnosi się też do istot z pod ziemi, więc tłumaczenie nie jest doskonałe). Anunaki odpowiadający za stworzenie nas, byli jak najbardziej nam podobni. Tak jak piszesz, dobrze zbudowaniu, wysocy, brodaci. Ale gadzi anunaki też istnieli, choć to inna grupa.
Wola kształtuje rzeczywistość.

Awatar użytkownika
LukeSkywalker
Posty: 18
Rejestracja: 14 cze 2019, 09:57

Re: Wydarzenia z życia

Post autor: LukeSkywalker » 09 sie 2019, 09:26

Wichrolak pisze:
07 sie 2019, 22:59
LukeSkywalker pisze:
06 sie 2019, 18:53
Widzę że jest dużo sprzecznosci odnośnie istot które od Sumerów znamy jako Anunnaki. Mówi się że to Istoty Gadzie, ale jednak Sumerowie pokazali nam że to Istoty wyglądające jak my.
LukeSkywalker pisze:
06 sie 2019, 18:53
Czy były to istoty gadzie? Poniżżej zamieszczam obraz i no nie wiem jak kto ale ja tutaj nie widzę istoty gadziej tylko potęznie zbudowanego mężczyznę z brodą o dużym wzroscie przy drzewie życia które przypomina nasze DNA. Wiec nie wiem skąd te bzdury że to były gady.
Samo słowo Anunanki nie jest nazwą rasy a oznacza bodaj po prostu "przybyszów z gwiazd" (choć odnosi się też do istot z pod ziemi, więc tłumaczenie nie jest doskonałe). Anunaki odpowiadający za stworzenie nas, byli jak najbardziej nam podobni. Tak jak piszesz, dobrze zbudowaniu, wysocy, brodaci. Ale gadzi anunaki też istnieli, choć to inna grupa.
Masz rację. Chciałem nawiązać tylko do tego gdyż tak przynajmniej czuje ze uważa się że to właśnie Ci co nas stworzyli to są istoty gadzie. Ci co nas stworzyli byli przeciwko gadom. I tak to prawda. Tłumacząc Ci co przybyli z nieba. Ale posluzylem się taka nazwa ponieważ tak są znani przynajmniej mi

Awatar użytkownika
LukeSkywalker
Posty: 18
Rejestracja: 14 cze 2019, 09:57

Przesłuchanie istot pozaziemskich. Mroczny Szary oraz Czaszka + tajemniczy w kapturach

Post autor: LukeSkywalker » 26 sie 2019, 15:49

Po rozmowie z pewną osobą tak właśnie czułem że powinienem zrobic jak napisałem w tytule. Zbliżył się wieczór i co było w tym bardzo ciekawe moi rodzice poszli bardzo wcześniej spac niż zwykle. Konkretnie mama zdenerwowała się że tato puszcza za glośno tv ale czułem ze to celowo po czym wyłączył. Było wcześniej niż zwykle

Poprosiłem o rozmowę z istotami które są prawdopodobnie twórcami nieprzyjemnych wydarzeń a które ostatnio gościłem w medytacji. Po standardowej modlitwie i prozbie położyłem się w medytacji.

Widziałem tylko mgłę różnych przeplatających się ze sobą energii ale czułem że stworzono miejsce akurat na podobieństwo pewnej gry ponieważ oglądałem gameplaya. Może dlatego. Zobaczyłem że zliżają się istoty. Postaram się jak najdokładniej odtworzyc przebieg rozmowy ale zachowując cel i sensownosc wypowiedzi


JA: Dziękuje wam bardzo że zgodziliście się przybyc na tą rozmowę
MROCZNY SZARY: Dlaczego nas tu ściągłeś?
JA: Proszę okażmy sobie szacunek i dobre maniery. Usiądzmy. Mam do was kilka pytań. Zgodziliście się przybyc za co wam dziękuję proszę abyście odpowiedzieli na zadawane przeze mnie pytania.

Jak mówiłem widziałem mgłę przeplatających się energi ale tak jakby czułem to miejsce czułem to wydarzenie. To tak jakbym pisał z zamkniętymi oczami ale wiem że rpzed sobą mam taki ekran taką książkę i taki komputer
Mroczny Szary chodz go słyszałem a jednak wolał się nie pokazywac. Była to jedna z istot którą wczesniej w medytacji wyraznie widziąłem

JA: Dlaczego obraliście sobie mnie za cel? Co ja takiego zrobiłem że akurat mnie zaczepiacie ? Dlaczego mnie atakujecie i chcecie namieszac mi w życiu?
Mroczny Szary: Nie atakujemy.
JA: Nie kłam. Widzę wyraźnie że matrix jest pod panowaniem. Na codzien doświadczam anomalii związane z podczepieniem ludzi. Widzę i wyczuwam was. Pokazując waszą słabosc. Ludzie nie są telepatami a zachowują się tak jakby umieli czytac w myslach. Widzę waszą działalnośc.
Mroczny Szary: To nie ja
JA: A kto niby inny. Tylko was widziałem w medytacji i pokazaliscie się

Tutaj zauważyłem że unika odpowiedzi. Ale kiedy skupiłem się na nim widziałem że kogoś ukrywa aby go nie wydac. Widac było że robi to z polecenia swojego przełożonego. Szary był marionetką. Pełną stracu na usługach. Bał się wydac swojego pana

Mroczny Szary: Jestem tylko wysłąnnikiem
JA: Boisz się. Widzę że kryjesz kogoś. Jestes pełen strachu. Boisz się swego pana. Boisz się kary bo wiesz żę jezeli nie spełnisz jego woli bedziesz cierpiał. Dlaczego przysłał cię akurat do mnie
Mroczny Szary: To nie jest tak. My was widzimy całkowicie inaczej niż wy otaczający was swiat. Emocje i czyny to wszystko jest energią która ma swój kolor. Każdy kolor jest nośnikiem informacji. My was widzimy jako kolory. Duża częśc z was się rozwija przez co świecicie w naszych oczach. To zarządcom się bardzo niepodoba. Mają od tego swoje istoty aby zgasili to światło. Ty nie jesteś ewenementem, każdy jest jak to mówisz dręczony adekwatnie do siebie
JA: Kim jest twój pan

Mroczy znowu zamilczał. Ponownie widac było strach. Bał się o nim mówic a tym bardziej go wydac.

JA: Boisz się go. Dlaczego mu służysz. Dlaczego nie wesprzecie proces transformacji tylko atakujecie ludzi. U nas dostaniesz wsparcie i ochronę. Nie atakuj, pomoż. Im więcej z was odejdzie tym bardziej oni będą słabsi

Mroczny dalej milczał. Chyba czuł że to i tak zbyt wiele jak dla niego

JA: Obudz w sobie swiatło i miej odwage powiedziec STOP.

Widziałem już że nie jest skłonny do dalszych rozmów dlatego następna istota byłą dawna znajoma czaszka
Czaszka już mgliście była widoczna w przeciwnieństwie do mROCZNEGO SZAREGO

JA: Witaj. My się już namy. Nieprawdasz ? powiedziałem z usmiechem
CZASZKA: ja cię nie znam
JA: Jak to nie znasz. Znamy się doskonale. Nie pamiętasz jak cię odpędziłem z mojej przestrzeni ? Byłeś pierwszym którego odegnałem
CZASZKA: nie wiem kim jesteś
JA: Kłamiesz. Na mocy źródła światła. Stwórcę wszystkiego który stworzył wszystko nakazuję ci powiedziec prawdę.
CZASZKA: aaaaaaaarrrrrggggghhh. Przecież powiedziałem ci że to nie byłem ja.

W tym momencie znów skupiłem się na nim. Była to czaszka w jakimś hełmie. Zobaczyłem jak jest w jakiejś jednostce wojskowej i stoi w szeregu wraz z innymi. Zupełnie az mi się tutejsze wojsko przypomniało. Czyli posłuszeństwo dowódcy i brak sprzeciwu

CZASZKA: Nie myśl że jestem sam. Na jest wielu. Takich jak ja jest bardzo dużo

W tej chwili zobaczyłem że mówi prawdę

CZASZKA: Wtedy to nie byłem ja. Prawda że pochodził od nas. Ale to nie ja
JA: Rozumiem. Ale ty też się boisz. Ty też służysz komuś wyżej. Kim oni są?
CZASZKA: Oni nie są jedyni. Są siły dużo potężniejsze.
JA: Dlaczego nie masz sił powiedziec nie. Dlaczego jestes odpowiedzialny za współudział za ataki i wszelkie anomalie.
CZASZKA: oni u was też rządzą. Tamten ( SZARY) powiedział ci juz wystarczająco. Czego od nas chcesz.
JA: Nie ściągnąłem was tutaj po to aby was bic torturowac czy coś podobnego

Wyraźnie było widac ze to są słudzy a zarazem zwiadowcy. Zachowywali się jak pochwyceni jakby byli gotowi z mojej strony na tortury

CZASZKA: Więc po co
JA: Aby dowiedziec się dlaczego uprzykżacie życie mi i innym ludziom
CZASZKA: Czego jeszcze nie wiesz. Już miałeś wszystko powiedziane
JA: kim są wasi panowie.

Już widziałem że nic więcej nie wyciągnę od nich. Co prawda mogłem jeszcze wiele pytań zadac ale no cóż. wyszło jak wyszło. Zwróciłem się do postaci które stały w oddali któryc włąsńie nie widziałem wyraznie wcześniej w medytacji

JA: A wy co możecie mi powiedziec na to wszystko. Kto was przysłał?

Nie było odpowiedzi. Postacie na chwile postały zakapturzone niczym mnisi. Po czym wykonały zwrot i odeszły

JA: Dziękuję wam za przybycie i za tą rozmowę. Mam nadzieję że widzimy się po raz ostatni. Jeżeli jeszcze raz was przyłąpie nasza rozmowa bedzie wygladała inaczej niż ta.

Zobaczyłem że system tutaj na ziemi i tamten nie różni się niczym co tylko potwierdziło to że zarządcy matrixa się ukrywają

ODPOWIEDZ

Wróć do „Blog”